100% akcji w Spółce Sponsor Premium |
|||||||||||
Business Club Srebrny Business Club Brązowy |
|||||||||||
RESTAURACJA CASABLANCA
|
CENTRUM OGUMIENIA PIĄTEK
|
||||||||||
07.02.2012 Autor: ŁJ Źródło: własne
Mówi Damian Celuch, który, jak sam dodaje, jest bliski zasilenia Chrobrego Głogów. 22-letni pomocnik, do tej pory trzecioligowego Motobi Kąty Wrocławskie, we wtorek wznowił treningi z głogowskim zespołem.
Twoja obecność w Głogowie oznacza, że udało się już załatwić wszystkie formalności z dotychczasowym klubem?
Myślę, że tak. Wydaje się, że dogadałem się już z poprzednim klubem i nie będzie problemów z moim przejściem do Głogowa. Wszystkie formalności są w sumie załatwione. Pozostało raz jeszcze pojechać do Kątów Wrocławskich i rozwiązać kontrakt, a tym samym zabrać swoją kartę, którą następnie przekażę Chrobremu.
Na ile procent można powiedzieć, że zostaniesz piłkarzem Chrobrego?
Chyba można mówić o 99 procentach. Czeka mnie jeszcze rozmowa z dyrektorem Traczykiem, ale generalnie to do załatwienia pozostały drobne formalności.
Wiemy, że koszty wykupienia z Motobi pokryłeś z własnej kieszeni. Skąd tyle poświęcenia i determinacji?
Pożyczyłem pieniądze od rodziców, które stopniowo będę im zwracał. Czy to duże poświęcenie? Z Motobi musiałem się wyrwać, bo uważam, że w trzeciej lidze i tak już nic nie osiągnę. Chcę się rozwijać, a skoro tak, to zbędne było to, bym tam pozostał. W Chrobrym mam większe możliwości, a w swoim życiu chcę trochę powalczyć o coś. Ten klub wydaje się być dla mnie najlepszym w tym momencie rozwiązaniem.
Nie ryzykujesz tym za bardzo? W końcu w piłce nie zawsze się udaje.
Tak, to prawda, ale to są pieniądze zainwestowane we własną osobę. Inwestować najlepiej w siebie, bo wtedy tylko od nas coś zależy. Sam jestem właścicielem karty zawodniczej i sam będę chciał się promować, oczywiście poprzez klub. W ten sposób to postrzegam.
Powiedz coś więcej o sobie. Jesteś związany głównie z futbolem we wrocławskim wydaniu, ale stamtąd chyba nie pochodzisz?
Pochodzę z Bolkowa. To miasteczko niedaleko Jeleniej Góry. Pierwsze kroki stawiałem więc u siebie, w Piaście Bolków. Do Wrocławia przeniosłem się wchodząc w wiek juniora. Tam podjąłem naukę i kontynuowałem swoją, że tak powiem, karierę. Najpierw w Polarze Wrocław, skąd po dwóch latach zostałem wykupiony przez Motobi.
Pamiętasz mecz z Chrobrym, w którym zdobyłeś jedną z bramek?
Jasne. To był prawie jak mój debiut, bo drugi zagrany w Motobi mecz, a pierwszy wyjazdowy. Pamiętam dokładnie: wszedłem w 46 minucie, a w 60 z ok. 20 metrów przelobowałem bramkarza. To mój pierwszy gol w trzeciej lidze.
Drużyna Chrobrego jest dla Ciebie obcym środowiskiem, które teraz musisz poznawać?
Dużo osób kojarzyłem z widzenia. Starałem się być na bieżąco z rozgrywkami drugiej i pierwszej ligi. Czytałem, obserwowałem. Najlepiej znam oczywiście Adama Samca, z którym grałem w Motobi przez półtora roku. On mnie zaaklimatyzował w zespole.