POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest23.07.2019
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Stachowiak: przygotowywaliśmy się do tej pracy

30.06.2019 Autor: ŁJ Źródło: własne


Poznajcie lepiej Macieja Stachowiaka, 30-letniego asystenta trenera Ivana Djurdjevicia. Nowy człowiek w sztabie szkoleniowym mówi o swojej kilkuletniej współpracy z trenerem Djurdjeviciem, opowiada, na co wykorzystali półroczną przerwę pomiędzy Lechem Poznań a Chrobrym Głogów i o doświadczeniu z Ekstraklasy, w której pracował jako najmłodszy członek trenerskiej kadry. 


Jako wyglądało twoje piłkarskie życie zanim podjąłeś pracę w Chrobrym?
Moja przygoda piłkarska zaczęła się w Amice Wronki i tam spędziłem swoje młodzieńcze lata. Stamtąd zresztą pochodzę. Później grałem w Lubuszaninie Trzciance, robiąc awans z czwartej do trzeciej ligi. Po tym wróciłem do Wronek, łącząc grę z trenowaniem, już w trakcie studiowania na AWF. Po dwóch, trzech latach, wiedząc że pewnego poziomu piłkarskiego nie przeskoczę, zająłem się tylko trenowaniem, bo zaczęło mnie to coraz bardziej wciągać. Stąd grupy młodzieżowe Amiki, następnie Błękitni Wronki i po tym ówczesny koordynator Lecha Poznań przesunął mnie do Akademii. W Lechu od początku miałem przyjemność pracować z trenerem Ivanem Djurdjeviciem, co trwa do dzisiaj. Rok współpracowaliśmy przy juniorach młodszych, kolejne trzy lata w rezerwach, później w pierwszym zespole i teraz razem jesteśmy w Chrobrym.

W jakich okolicznościach poznaliście się z trenerem?
Wcześniej, przed Lechem. Prowadziłem zespół w tej lidze, w której Lechem kierowali trener Djurdjević z trenerem Tomaszewskim, więc wtedy jeszcze rywalizowaliśmy ze sobą. Jak sam wspominał, w tamtym okresie zauważył coś takiego, że w momencie, w którym przechodziłem do Akademii Lecha, chciał mieć mnie za swojego asystenta. Mimo że osobiście jeszcze wtedy lepiej się nie znaliśmy. Tak się zaczęło. 

W młodym jak na trenera wieku tworzyłeś sztab klubu z Ekstraklasy. Co dała praca w tej roli w Lechu Poznań?
Olbrzymie doświadczenie. Byłem najmłodszy w całym sztabie, w którym nie brakowało osób pracujących nie raz i nie dwa w Ekstraklasie. W tym gronie byłem - można powiedzieć - świeżakiem. Dopiero zobaczyłem, jak wygląda piłka na topowym poziomie od środka, bo jako zawodnik nigdy nie miałem przyjemności być w takim miejscu. Z perspektywy czasu dało to też trochę pewności siebie. Kiedy człowiek wchodzi do pierwszej drużyny może mieć jakieś kompleksy i może nie wiedzieć, jak się zachować w pewnych sytuacjach. Kolokwialnie mówiąc nie jest otrzaskany z sytuacjami, do jakich dochodzi na tym poziomie. Dało mi to wiedzę, jak to wszystko wygląda, jacy są zawodnicy, jak z nimi pracować, jak rozmawiać i jakich błędów nie popełniać. Doświadczenie i pewność siebie to dwa takie najważniejsze elementy. 

Od początku wiedziałeś, że za trenerem Djurdjeviciem pójdziesz do Głogowa czy dałeś sobie moment na przemyślenie?
Nie zastanawiałem się. Od razu wiedziałem, że chcę. Przez półroczną przerwę, którą mieliśmy, wspólnie ustalaliśmy pewne rzeczy. Trener Djurdjević deklarował, że chce ze mną współpracować, więc razem układaliśmy swoją metodologię, plany, analizowaliśmy poprzednie lata i to, co robiliśmy źle, a co dobrze. Także to, co moglibyśmy wprowadzić w nowym zespole. Wiadomo, że spectrum zespołów było duże, więc w stu procentach nie dało się przygotować na to, co nas spotka, ale gdy pojawiła się opcja z Chrobrego, z żadnej strony, także z mojej, nie było zawahania się. 
Taka przerwa to było dla nas nowe doświadczenie, bo przez wcześniejsze lata w ogóle jej nie mieliśmy. W czerwcu kończyliśmy sezon i zaraz ruszaliśmy z kolejnym. Nie zmagaliśmy się z czymś takim, że przez pół roku nie mieliśmy zespołu do prowadzenia i w związku z tym codziennych obowiązków. Z tej nowej sytuacji, z którą jako młodzi trenerzy musieliśmy się zderzyć, wyszliśmy nieźle, tak mi się wydaje. Staraliśmy się ją wykorzystać na analizowanie i przemyślenia, co ulepszyć, aby w kolejnym klubie było jeszcze lepiej, a nie patrzeć w telefon. Wiedzieliśmy, że prędzej czy później jakaś możliwość pracy się pojawi, więc chcieliśmy być jak najlepiej przygotowani.

Jak postrzegałeś Chrobrego zanim sam w nim się znalazłeś?
Będąc w zespole rezerw Lecha, mieliśmy w nim zawodników trafiających później do Chrobrego, jak Kamil Szubertowski. Jako rezerwy graliśmy też sparing z rezerwami Chrobrego. Przyjechaliśmy do Głogowa na drugą płytę i pamiętam, że trener Djurdjević odbył zupełnie niezobowiązującą rozmowę z dyrektorem klubu, jeszcze wtedy nie przypuszczając, jak to wszystko się potoczy. Wiadomo, nie wiedziałem o zespole bardzo dużo, bo nie byłem w środku. Mocniej zacząłem interesować się nim w momencie podjęcia pracy, ale ogólny obraz klubu, jego ambicje już wcześniej miałem. 

Jakie pierwsze wrażenia z pobytu w Głogowie i w Chrobrym?
Co do miasta, jest ono dla ludzi, przyjazne. Nie jest gigantyczne, ale też nie jest małe. Po prosto ma wszystko, co dla mieszkańców jest potrzebne, jest dla nich otwarte. A co do klubu, widać, że jest on lokalny. Pracuje w nim mniej osób, nie ma rozbudowanej struktury. Jak wszystko, ma to swoje i plusy, i minusy. Plusem na pewno jest to, że skoro tych osób jest mniej, to łatwiej się z nimi zżyć. Gdy mamy jakiś problem, wiadomo do kogo z nim się udać, bo każdy chce pomóc. Jedna rzecz nie musi przechodzić przez dwudziestu ludzi. Dzięki temu łatwiej do takiego klubu wejść i go poznać. 

Za to może być o tyle trudniej, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej duży klub, duży stadion, duże oczekiwania, a tu skala tego wszystkiego jest trochę mniejsza. 
Nie jesteśmy z nie wiadomo jakiego topu, całego życia nie spędzaliśmy na szczycie. I ja, i trener Djurdjević, swoje kariery trenerskie zaczynaliśmy w młodszych grupach. Sam pracowałem w mniejszych klubach, w których jest się jednocześnie trenerem, kierownikiem i fizjoterapeutą. Rezerwy Lecha były na poziomie trzecioligowym, a funkcjonowanie takiej drużyny, choć poukładane, nie jest tak rozdmuchane. Co innego pierwszy zespół, w którym spędzony okres pozwolił zobaczyć, jak wygląda organizacja w czołowym klubie. Dotknęliśmy klubów na różnych szczeblach, więc jest łatwiej. Sam Chrobry nie ma się czego wstydzić. Ma swoją jakość, ma swoje tradycje i swoje miejsce na mapie Polski. Na tej pierwszoligowej solidną markę już sobie wyrobił. Po prostu każdy klub ma swoje realia, i finansowe, i organizacyjne, a zadaniem trenerów jest się dostosować. Pracujemy z tym, co jest, wiemy, na co możemy sobie pozwolić, a swoją pracą staramy się pójść z klubem do przodu. 

Co daje współpraca z taką osobą, jaką jest trener Djurdjević?
To mój szósty sezon współpracy z trenerem Djurdjeviciem. Dla mnie - jako osoby, która nie grała na profesjonalnym poziomie i która zdobywała wiedzę akademicką - trener jest kopalnią wiedzy praktycznej i piłkarskiej wyniesionej z różnych lig, portugalskiej, hiszpańskiej oraz polskiej. Ta praktyka i czucie pewnych rzeczy od środka to coś, czego od niego już się nauczyłem i nadal uczę, wiedzę teoretyczną chcąc mieć popartą praktyką. Poza tym fajna jest też jego otwartość na różne kultury, inne środowiska, pomysły, szkoły. Piłka nożna jest bardzo bogata i nie ma sensu się ograniczać, od samego podejścia względem ludzi zaczynając, a na taktyce kończąc.

Sam się nie chwaliłeś, ale zrobił to trener. Kilka dni temu zmieniłeś stan cywilny i chyba od razu rozłąka?
Na początkowym etapie nie chciałem przewracać życia żony do góry nogami. Dzielą nas dwie i pół godziny drogi, więc uznaliśmy, że próbujemy żyć osobno, ja w Głogowie, a żona we Wronkach. W teorii pewne rzeczy sobie ustaliliśmy, zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce. Jeśli zabraknie nam wspólnego towarzystwa, a rozłąka okaże się nie do przeskoczenia, to żona przyjedzie do mnie. Na razie żyjemy na dwa domy, więc sporo czasu spędzam w klubie, wykorzystując prywatnie ten jeden wolny dzień w tygodniu, o ile on w ogóle jest. 

Chrobry TV


więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#