POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest22.10.2019
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

NIE BY WA ŁE

21.09.2019 Autor: ŁJ Źródło: własne


Niektórzy do tego meczu podchodzili z dystansem, bo to starcie na dole tabeli, tymczasem oba zespoły stworzyły świetne widowisko. Od 2:0 w 83 minucie do 2:2 w 86, z decydującym golem głogowian w doliczonym czasie gry. Tak ważne zwycięstwo w tak niebywałych okolicznościach!

Do wyjściowego składu Chrobrego powrócił Michał Ilków-Gołąb. Od początku po krótkiej przerwie zagrał też Szymon Drewniak i z tymi zmianami głogowianie przystąpili do meczu z Odrą Opole. Okazały się one znaczące. Pomarańczowo-czarni zaczęli bardzo dobrze, bo już w 4 minucie mieli 1:0. Piłkę z boku posłał Miłosz Kozak, a że nikt z rywali nie zdołał jej skutecznie przeciąć, zrobił to szybko na nią nabiegający Mikołaj Lebedyński. Po tym golu pomarańczowo-czarni może nie kontrolowali w pełni tego spotkania, jeśli chodzi o obecność przy piłce, ale nie dopuszczali do większych spięć pod swoją bramką, a sami byli z przodu groźni. Po rzucie rożnym i strzale, który w zamieszaniu oddał Oliver Praznovsky, opolanie wybijali piłkę sprzed linii. W 22 minucie na samodzielny rajd i strzał zza pola karnego zdecydował się Miłosz Kozak, lecz o niewiele się pomylił. Po chwili bramkarz Odry Kacper Rosa musiał interweniować po akcji Kozak-Benedyczak. Futbolówka po główce tego drugiego niemal znalazła drogę do bramki. Co się odwlecze… Benedyczak w końcu dopiął swego. W 42 minucie wykorzystał adresowane do siebie podanie od Szymona Drewniaka i uderzeniem z ostrego kąta, już na wślizgu, podwyższył prowadzenie głogowian. 

Chrobry mając 2:0 mógł spokojnie przystąpić do drugiej części. I w niej długo niewiele zapowiadało, że coś tu może się stać. Może jedynie to, że Odra przejęła inicjatywę, lecz poza próbą Sebastiana Boneckiego z dystansu długo nic nie miała. Po stronie Chrobrego niecelnie uderzali z kilkunastu metrów Miłosz Kozak i Jarosław Ratajczak. Nadeszła 84 minuta. Wtedy kontaktowego gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił Mateusz Kamiński. 120 sekund później było… 2:2 po bramce, którą zza szesnastki zdobył Mateusz Czyżycki. Niebywałe. Tak samo jak to, czego później dokonał Chrobry. Powalczył do końca, już w doliczonym czasie gry mając dwa rzuty rożne. Do obu podszedł Miłosz Kozak będący w tym elemencie dobrym punktem. W pierwszym przypadku futbolówkę po główce Michała Michalca w sobie wiadomy sposób zastopował golkiper Odry. W drugim wstrzelił się ten, który po raz pierwszy od jakiegoś czasu wyszedł w jedenastce - Michał Ilków-Gołąb.
Zwycięstwo w tak ważnym meczu nie przyszło łatwo, ale może właśnie takie okoliczności były potrzebne, aby wreszcie to ruszyło?
 
Występ z Odrą to dla Chrobrego początek bardzo intensywnego okresu oznaczającego trzy spotkania w ciągu sześciu dni. We wtorek o godz. 17.30 mecz 1/32 finału Pucharu Polski z Lechem Poznań, w czwartek daleka podróż do Nowego Sącza, gdzie dzień później o 17.30 rozpocznie się również transmitowane w telewizji spotkanie z Sandecją.  

Tagi

odra opole   

Chrobry TV


więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#