POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest08.07.2020
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Chrobry się odbija

27.10.2019 Autor: ŁJ Źródło: własne


Chrobry wyraźnie na fali. 1:0 ze Stalą Mielec to trzecie zwycięstwo z rzędu i czwarty mecz z rzędu bez straty gola. Taka seria pozwoliła drużynie opuścić strefę spadkową. 

W składzie Chrobrego kilka zmian, jedne drobne, inna znacząca. Do jedenastki powrócili pauzujący za kartki Łukasz Góra i Michał Ilków-Gołąb, a po raz pierwszy od 10 kolejki na boisku pojawił się Michał Pawlik. 

Chrobry zaczął od uderzeń z kilkunastu metrów. W pierwszej połowie miał takie dwa, a strzelali kolejno Milosz Kozak i Marcel Ziemann. Bramkarz Stali nie miał jednak kłopotów z pewnym chwytem. 
Na kolejne sytuacje poczekaliśmy do ostatnich piętnastu minut. Ten okres był groźniejszy w wykonaniu gości. W 33 minucie niebezpieczne, ale niecelne było uderzenie Szymona Stasika. Jeszcze groźniej zrobiło się w 40 minucie po akcji Bartosza Nowaka, który skierował futbolówkę na słupek. 
Pierwsza połowa skończyła się na bezbramkowym remisie i do przebiegu gry był to wynik adekwatny. Okazji nie było wiele, a obie drużyny toczyły wyrównany pojedynek. 

Drugą część pomarańczowo-czarni zaczęli świetnie. Już w 46 minucie Damian Primel bronił strzał zza pola karnego Michała Pawlika. W 59 minucie padł jedyny w tym dniu gol. Piłkę do Marcela Ziemanna przerzucił Mikołaj Lebedyński. Pomocnik Chrobrego ruszył do przodu i już w szesnastce odegrał na drugą stronę do Mikołaja Lebedyńskiego. Napastnik drużyny pewnie strzelił na 1:0 i utonął w objęciach kolegów z zespołu, nawet tych rezerwowych. To chyba dużo mówi o drużynie, która widocznie potrzebowała czasu. 
Prowadzenia głogowianie już nie oddali, tym bardziej że mieli jeszcze kolejne szanse. W 63 minucie główkował Adrian Benedyczak, a 10 minut z dystansu o niewiele pomylił się Miłosz Kozak. Później z ostrzejszego kąta spróbował jeszcze Marcel Ziemann, po czym golkiper Stali musiał instynktownie interweniować. Mając tyle z przodu, a dodatkowo po raz kolejny szczelnie zabezpieczając tyłu Chrobry nie mógł tego stracić.  
 
Na meczu ze Stalą Chrobry zakończył domowy maraton i przed drużyną pierwszy od ponad miesiąca wyjazd. W dodatku najdalszy. W niedzielę 3 listopada pomarańczowo-czarni zmierzą się z Wigrami Suwałki. Początek o godz. 16.00.   

Tagi

stal mielec   

Chrobry TV



więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#