POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest26.10.2020
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Ilków-Gołąb: czekamy w gotowości

09.04.2020 Autor: ŁJ Źródło: własne


- Ten sezon to prawdziwa huśtawka nastrojów. Po gorszych wynikach przyszły lepsze i wtedy trzeba było przerwać rozgrywki. Nie tracę nadziei, że razem z chłopakami z zespołu jeszcze napiszemy fajną historię - mówi Michał Ilków-Gołąb, z którym chwilę porozmawialiśmy o sezonie i sytuacji, która go przerwała. 


Jak zdrowie u ciebie i najbliższych?
Dziękuję. Wszystko w najlepszym porządku. Mam kontakt z chłopakami z drużyny i z tego, co wiem, u wszystkich jest podobnie. Przebieram nogami i nie mogę doczekać się powrotu do normalności. Wszyscy w zespole jesteśmy zniecierpliwieni i czekamy na rozwój wydarzeń, będąc przy tym w gotowości. Pozostało mieć nadzieję, że ten okres szybko się skończy.

Jak się żyje bez futbolu?
Nie było łatwo przestawić się na zupełnie inne realia, w których przyszło funkcjonować, ale im szybciej człowiek to zrobił, tym lepiej. Dla nas - zawodników to tryb pracy indywidualnej. Myślę, że jest ona trudniejsza, bo nie ma się takich warunków do treningu, jak w klubie i żadna forma aktywności fizycznej nie zastąpi nam zajęć z zespołem czy meczu. Myślę jednak - opierając się na swoim przykładzie - że dobrze ten czas pożytkuję. Czekam na powrót.

Wiem, że nie jest to teraz najważniejsze, ale był jakiś żal, że to dzieje się akurat w sezonie, w którym jesteś najlepszym strzelcem, i w rundzie, której początek zapowiedział fajny okres zespołu?
Pozostała po prostu ciekawość, jakby to się toczyło dalej, gdyby runda nie została przerwana. Trzeba spróbować to podtrzymać. Jeśli chodzi o mnie, gra w piłkę sprawia mi ogromną przyjemność, a satysfakcja jest tym większa, kiedy widzę, jak rozwija się zespół, którego jestem częścią. To wszystko zostało zatrzymane, stąd może trochę niedosyt, ale spokojnie, nie czekam z założonymi rękoma, tylko pracuję, aby być w pełnej dyspozycji.

Sezon rozpocząłeś po wielomiesięcznej kontuzji. Co w czasie tej przerwy należało zrobić, żeby niemal z marszu stać się na nowo ważnym zawodnikiem drużyny?
To nie jest takie proste. Najważniejsze to poukładać sobie wszystko w głowie, by zachować optymizm i z jego poczuciem nastawić się na ciężką pracę. Starałem się każdy dzień spożytkować jak najlepiej. I nadal tak jest.

Zaraz po kontuzji powiedziałeś tak: "przyłożę się do tego najmocniej, jak tylko potrafię. Chcę z tego wyjść tak, aby organizm stał się jeszcze silniejszy".
Podchodziłem do tego, jak do zadania, które trzeba wykonać najlepiej, jak się potrafi. Tak samo staram się myśleć w przypadku meczu i pozostałych spraw sportowych czy zupełnie innych, życiowych. Teraz jest taka sytuacja, że żyjemy w odosobnieniu, a to wszystko też jakieś wyzwanie dla nas samych, naszych rodzin czy klubu. Trzeba sobie z nim poradzić.

W tym sezonie 4/4 w rzutach karnych, jednak w poprzednich sezonach w ogóle do nich nie podchodziłeś. Skąd ta zmiana?
Wcześniej rzuty karne wykonywał Mateusz Machaj, który - jak wiemy - dopiero wraca po długiej kontuzji. To wyszło z treningów i decyzji trenera. Nie uważam się za jakiegoś wielkiego specjalistę w tej dziedzinie, ale to kwestia podejścia. Trzeba robić wszystko, żeby stale doskonalić się w każdym elemencie.

W Suwałkach i w Niepołomicach bramkarze starali się wytrącać cię z równowagi. Jak zachować zimną krew?
To wspomniane wcześniej zadaniowe podejście. Rywale próbują różnych form wybicia z rytmu i koncentracji, a ja starałem się za każdym razem zachować ten sam rytuał przed strzałem.

Wykonywanie karnych ćwiczyłeś częściej niż zwykle?
Gdy już wiedziałem, że jestem w tej grupie do wykonywania karnych, to oczywiście poświęciłem na ten element jeszcze więcej pracy.

Nie tylko ty wróciłeś z dalekiej podróży, bo drużyna też. Co się wydarzyło zimą, że zespół od początku rundy odpalił?
Uważam, że to po prostu ciągłość pracy i nasza wiara w nią. Poznajemy się wzajemnie i pozwala to nam coraz częściej robić pewne rzeczy na boisku bez zastanowienia. To niuanse, które w perspektywie czasu zaczynają robić różnicę. Pewne rzeczy z treningów pół roku temu były nowe. Teraz nowe nie są, bo weszły nam w krew. Myślę, że właśnie to było widoczne od początku wiosny. Zgranie się, wiara, pewność siebie.

To sezon, w którym odzyskujesz formę po kontuzji, w którym drużyna stopniowo wychodzi z ostatniego miejsca, a który zostaje nagle przerwany. Trudno było to przewidzieć.
Prawdziwa huśtawka nastrojów. Nie tracę nadziei, że razem z chłopakami z zespołu jeszcze napiszemy fajną historię.

Wydarzenia spowodowały, że solidarnie zrzekliście się części wynagrodzeń. Jakie argumenty tym kierowały?
Trzeba mieć na uwadze przyszłość klubu i solidarność w stosunku do wszystkich pracowników Chrobrego. Z tego wzięło się nasze zrozumienie i mogę powiedzieć tak nie tylko za siebie, ale i cały zespół.

Wierzysz, że ten sezon może być kontynuowany?
Chciałbym, ale trudno cokolwiek powiedzieć, bo każdy tydzień przynosi nowe informacje. Przyjmę wszystko, co przyniesie życie i będę gotowy. Czekam na rozwój wydarzeń.

A tak gdybając - kończymy sezon i pewne utrzymanie czy za jakiś czas kontynuujemy i kwestia utrzymania otwarta?
Muszę wrócić do tego, co powiedziałem przed chwilą. Każdy scenariusz przyjmę, każdy to inne wyzwania i na nie będę gotowy.

Jak na twoim przykładzie wygląda praca drużyny?
Pracujemy według indywidualnych rozpisek. Problemem są warunki dalekie od tych, które mamy w klubie. Powinniśmy pracować z podobnymi obciążeniami, jak w czasie tygodniowego mikrocyklu razem z zespołem. To wymaga od sztabu większej kreatywności, aby dobrać odpowiednie ćwiczenia. Od nas też, bo w okresie wielu obostrzeń trzeba zorganizować sobie kawałek przestrzeni, placu na przeprowadzenie porządnego treningu.

Zostałeś w Głogowie?
Tak, cały czas jestem na Głogowie.

Jak się odnajdujesz się prywatnie w obecnych realiach?
Odpowiedzialnie podchodzę do swoich obowiązków i stosuję się do tych wszystkich poleceń.

Jak spędzasz dużą ilość czasu wolnego?
W internecie jest sporo ciekawych inicjatyw. Kursy, wykłady, wideokonferencje. Staram się podpatrywać te z dziedziny piłki nożnej i innych, by ten czas rozsądnie spożytkować. Do tego trening i wiadomo - rodzina.

Te kursy związane z twoimi planami na dalszą przyszłość?
Na razie skupiam się na maksa na grze w piłkę. To sprawia mi największą przyjemność, więc najwięcej energii poświęcam na to. Co do przyszłości, dopiero zobaczymy. Aż tak nie wybiegam, bo na przykładzie obecnej sytuacji widzimy, że czasami ciężko coś planować.

Tagi

Chrobry TV



więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#