POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest21.10.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Kończy się tegoroczna seria Chrobrego

13.06.2020 Autor: ŁJ Źródło: własne


Chrobry po raz drugi przegrał z Radomiakiem Radom 0:2. To jego pierwsza porażka w tym roku, na którą chyba największy wpływ miała gorsza pierwsza połowa. Podczas drugiej Pomarańczowo-Czarni zdecydowanie żywiej gonili, lecz bezskutecznie. 

Chrobry po raz pierwszy w tym roku zaczął w innej jedenastce. Kontuzjowanego Mikołaja Lebedyńskiego zastąpił z przodu Damian Kowalczyk.

Mecz toczył się przy palącym słońcu i w taki klimat wpisywała się pierwsza połowa, którą kończyły dwa celne strzały. Oba były w wykonaniu gospodarzy, choć jako piersi zagrozili głogowianie. Na niemal czystą pozycję wychodził Adrian Benedyczak. Naciskany i przez obrońcę, i przez wychodzącego bramkarza nie zdołał oddać strzału. 
Z biegiem czasu zaczęła zarysowywać się optyczna przewaga Radomiaka. Pomarańczowo-Czarni poza próbą Benedyczaka nie byli w stanie skonstruować ofensywnej akcji, więc przy piłce utrzymywali się miejscowi. W 19 minucie, po wrzutce z prawej strony, piłkę wprost w Michała Szromnika głową skierował Merveille Fundambu. W końcówce we znaki dał się Michał Kaput. Najpierw umyślnym przytrzymaniem za koszulkę powstrzymał groźnie wychodzącego Benedyczaka, a żółtą kartkę odbił sobie bramką. Radomiak dłuższą chwilę utrzymywał się na połowie Chrobrego i kończył to strzałem Kaputa tuż zza pola karnego. Futbolówka odbiła się od słupka, wpadła do środka i od tego momentu Chrobry musiał myśleć o odrabianiu straty. 

Obraz gry uległ zmianie po przerwie, a już wtedy trener Ivan Djurdjević zmienił Miłosza Kozaka na Maksymiliana Banaszewskiego. Chrobry zaczął przeważać i odważniej szukać swoich okazji. Jedną z nich mógł mieć Adrian Benedyczak, którego na czystą pozycję z głębi pola wypuścił Szymon Drewniak. Napastnik głogowian po raz kolejny niemal na nią wychodził, lecz w ostatniej chwili uprzedził go Maciej Świdzikowski. 
Taka był ta część. Chrobry wyraźnie naciskał i choć nie można powiedzieć, że był blisko trafienia, to jednak coś wisiało w powietrzu. Najlepiej podsumowuje to sytuacja z 82 minuty. Po akcji lewą stroną w wykonaniu wchodzących w tej części Maksymiliana Banaszewskiego z Damianem Piotrowskim, tego pierwszego faulowano nie w polu karnym, a na samej linii pola. Zawsze czegoś brakowało, tu tych kilku centymetrów. Zresztą, faulujący Kaput otrzymał za to drugą żółtą kartkę i opuścił boisko. Takiego problemu nie mieli rywale. W 88 minucie Michał Michalec sfaulował Dominika Sokoła i tu nie było wątpliwości - wszystko działo się w szesnastce. Rzut karny wykorzystał Patryk Mikita. Chrobremu trzeba oddać, że nawet przy takim wyniku i niewielkiej ilości czasu próbował. Efektem tego była świetna szansa Banaszewskiego, który uderzając na bramkę obsadzoną zawodnikami Radomiaka z pola, bo bramkarz nie zdążył wrócić, z kilku metrów posłał piłkę za wysoko. 

Kolejny mecz Pomarańczowo-Czarnych już we wtorek. O godz. 16.00 Chrobry podejmie na własnym stadionie GKS Jastrzębie. Natomiast w piątek wyjazdowe spotkanie z Odrą Opole, więc szykuje się bardzo intensywny i ciekawy tydzień. 
 
 
Fot. Radomiak Radom 

Tagi

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#