POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest09.08.2020
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Co za mecz!

10.07.2020 Autor: ŁJ Źródło: własne


Co za mecz i co za zwycięstwo! Chrobry kontynuuje świetną serię i zapewnia przy tym duże emocje. 4:3 z Chojniczanką to jego czwarte zwycięstwo z rzędu i drugie w tej serii osiągnięte po bramce w ostatniej akcji meczu!

Przed meczem w Chojnicach miało miejsce oberwanie chmury. To w połączeniu z dopiero zakończoną wymianą murawy musiało spowodować jedyne możliwe warunki. Boisko na stadionie Chojniczanki było pokryte wodą. Piłka na nim się zatrzymywała, zawodnicy ślizgali i wieloma akcjami rządził przypadek. W takiej scenerii znacznie lepiej od początku odnaleźli się głogowianie. Potwierdziło się, że skoro jest się w formie, niewiele rzeczy przeszkadza i po prostu idzie. Dlatego w pierwszych minutach Chrobry powinien prowadzić, bo miał kilka ku temu okazji. Po strzale Miłosza Kozaka futbolówka obiła poprzeczkę. Po uderzeniu Krzysztofa Kubicy została wybita sprzed linii, a próba Mikołaja Lebedyńskiego była minimalnie niecelne. Najlepszą szansę miał jednak Marcel Ziemann. Kończąc akcję uderzał już na bramkę bez Radosława Janukiewicza, lecz ostatnią deską ratunku okazał się będący przy linii bramkowej Oskar Paprzycki. 
Jak to w piłce, prowadzenie objęli jednak gospodarze. Robert Ziętarski wykorzystał wodniste warunki i przymierzył zza pola karnego. Podjął właściwą decyzję, bo jeszcze odbitej piłki nie zdołał chwycić Michał Szromnik.
Po tym Chrobry jakby przystopował, ale z czasem sygnał do powrotu do swojego dał Miłosz Kozak, po którego strzale interweniował Janukiewicz. 
W 30 minucie było już 1:1. Do rzutu wolnego podszedł jego stały egzekutor Szymon Drewniak i tym razem golkiper Chojniczanki skapitulował. Na takim rezultacie zakończyła się pierwsza połowa. 

Drugą odsłonę aktywniej zaczęli miejscowi i szybko zostali za to nagrodzeni. W 54 minucie drugiego gola zdobył Robert Ziętarski, tym razem głową po dograniu z prawej strony. W tym momencie Chrobry wrzucił opcję turbo. Siedem minut zajęło mu dojście do prowadzenia. W 57 minucie wrzutkę Marcela Ziemanna celną główką wykończył Mikołaj Lebedyński, a w 61 w podobnej sytuacji po podaniu Michała Ilkowa-Gołąba z drugiej strony znalazł się Krzysztof Kubica i również wiedział, co zrobić. 
Chrobry usilnie próbował dowieźć prowadzenie do końca, ale zaczęło się ono wymykać w końcówce. W 84 minucie do stanu remisowego doprowadził najlepszy strzelec ligi Mateusz Kuzimski i po tym „Chojna” nabrała wiatru w żagle. I nawet w tak trudnym momencie Pomarańczowo-Czarni potrafili to wszystko ogarnąć. Finisz należał już do nich. Dwa razy bardzo groźnie z dystansu uderzał Robert Mandrysz, a w pierwszym przypadku trafił w ten sposób w poprzeczkę. Po jednym z takich ataków głogowianie mieli rzut rożny i powtórzyli nim wyczyn sprzed kilku tygodni. Po bardzo dobrej piłce od Szymona Drewniaka zwycięstwo zapewnił Chrobremu jeden z najwyższych na boisku, a tym samym potrafiący takie sytuacje wykorzystać Oliver Praznovsky. Chojniczanka 3. Chrobry 4. 

Przed Chrobrym jeszcze trzy mecze, z czego dwa odbędą się w następnym tygodniu. We wtorek Pomarańczowo-Czarni zagrają w Mielcu ze Stalą (godz. 20.40), a w piątek w ostatnim spotkaniu przy Wita Stwosza podejmą Wigry Suwałki (godz. 20.10). 

Chrobry TV


więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#