POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest20.09.2020
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Powrót do gry

10.09.2020 Autor: ŁJ Źródło: własne


Chrobry Głogów po krótkiej przerwie wraca do gry, z której był tak znany w końcówce poprzedniego sezonu. 3:0 z Widzewem Łódź to najlepszy na to dowód.

Trener Ivan Djurdjević po raz kolejny zaskoczył ze składem. Obrona pozostała bez zmian, ale bardziej z przodu zespół zestawiono w inny sposób. Na bokach pomocy byli Patryk Bryła i co ciekawe Maksymilian Banaszewski, zastępując Marcela Ziemanna oraz Damiana Piotrowskiego. Przesunięcie na bok Banaszewskiego spowodowało, że środek tworzyli nie tylko Robert Mandrysz i Jaka Kolenc, ale też debiutujący Tomasz Cywka. 

Chrobry nie zamierzał czekać i od razu suszył na rywala. Już w 3 minucie przed szansą stanął Tomasz Cywka, ale jego strzał odbił Wojciech Pawłowski. Golkiper Widzewa chciałby za to wymazać z pamięci sytuację z 7 minuty. Wtedy na uderzenie z dystansu zdecydował się Jaka Kolenc, a piłka po dłoniach Pawłowskiego wpadła do środka. To pierwsze trafienie pomocnika ze Słowenii w drugim występie w barwach Chrobrego. 
Chrobry szybko objął prowadzenie, choć po chwili mógł je stracić. Kacpra Bieszczada próbował lobować Michael Ameyaw, lecz futbolówka nie zmierzała w światło bramki. 
Po tak mocnych pierwszych minutach w kolejnych działo się znacznie mniej. Pomarańczowo-Czarni dosyć przekonująco utrzymywali prowadzenie i niewiele zabrakło, by na samym finiszu je podwyższyli. Po jednej z akcji zakończonej wrzutką w pole karne, z kilku metrów jakimś sposobem piłkę zdołał sięgnąć Maksymilian Banaszewski, jednak Pawłowski skutecznie swoją pracę w tej sytuacji wykonał. 

Po zmianie stron głogowianie poszli za ciosem. W 53 minucie na bramkę RTS-u zdecydowanie ruszył Maksymilian Banaszewski. Tu trzeba podkreślić, że w pewnym momencie mógł się przewrócić, a sędzia pewnie odgwizdałby rzut wolny. On utrzymał się na nogach i z kilkunastu metrów efektownie pokonał Pawłowskiego. 
Po tym Chrobry trochę się „uspokoił”, skupiając się na trzymaniu dobrego wyniku. Sytuację mieli głównie goście, tyle że Kacper Bieszczad jest naprawdę mocnym punktem zespołu. Wykazał się wtedy, gdy strzelali m.in. Merveille Fundambu i Marcin Robak. Nie znaczy to, że Chrobry nic nie wypracował. Dobrą szansę na 3:0 miał kończący akcję półprzewrotką Damian Kowalczyk, jednak tym razem świetnie w bramce spisał się bramkarz Widzewa. Poza tym o ile rywale w końcówce mieli kłopot z oddawaniem celnych uderzeń, o tyle skuteczność gospodarzy stała na wysokim poziomie. Dlatego już w 90 minucie rezultat pojedynku ustaliła dwójka wchodzących w drugiej części piłkarzy. Damian Piotrowski podał dla Mikołaja Lebedyńskiego, a napastnik Chrobrego trafił na 3:0. 

Teraz pozostaje oczekiwać na przyszły tydzień, który będzie bardzo intensywny. W środę 16 września o godz. 19.00 mecz z Radomiakiem Radom, a w sobotę 19 września o godz. 18.00 z GKS-em Jastrzębia. Oba spotkania na stadionie przy Wita Stwosza.  

Tagi

widzew lodz   

Chrobry TV



więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#