POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest22.09.2019
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Zasłużona porażka

19.10.2012 Autor: ŁJ Źródło: własne


Nie mogą złapać serii zwycięskich spotkań piłkarze Chrobrego Głogów. Po wygranej w Kaliszu, od której miało wreszcie ruszyć, polegli u siebie w starciu z Chojniczanką Chojnice 0:2 i znów muszą pracować nad podstawami do odbicia się. Dziś oba gole stracili dopiero w drugiej połowie, ale uczciwie trzeba przyznać, że oba zasłużenie.

Już początek spotkania nie zapowiadał niczego dobrego. To Chojniczanka częściej przedostawała się pod pole karne rywala, wielokrotnie zaczynając od przerwania wolno konstruowanych akcji ze strony Chrobrego. Gospodarze dali o sobie znać jedynie w 15 i 36 minucie. Za pierwszym razem, po wrzutce Krzysztofa Kaczmarka, niecelnie główkował Łukasz Szczepaniak. Za drugim z dystansu przymierzał Krzysztof Kaliciak, ale też niecelnie. To jednak nic w porównaniu z tym, co w końcówce zrobiła Chojniczanka. Po dwóch atakach wykazać musiał się Andrzej Budnik. Przy tym zabrakło nieco wsparcia ze strony kolegów, bo po pierwszym "wypluciu" piłki w pole karne, do tej momentalnie podbiegał zawodnik gości. O ile w pierwszym przypadku ten fatalnie spudłował, tak w drugim znów popisał się Budnik i dopiero po tym sytuację wyjaśniał Rafał Otwinowski.

Poważniejsze ostrzeżenie "do szatni" nie do końca przyniosło efekt, bo choć Chrobry w kolejnej odsłonie miał więcej okazji, przeciwnik nie pozostawał w cieniu. W 48 wrzucał Machaj, a przejmujący futbolówkę Szczepaniak odegrał do lepiej ustawionego Wana. Pomocnik Chrobrego uderzył jednak za wysoko. 9 minut później po raz pierwszy wykazać się Rafałowi Misztalowi dał przymierzający z dalszej odległości Szczepaniak. Bramkarz odbił piłkę niedaleko siebie, tyle że nabiegający na nią Kaliciak spudłował.
To tylko dobre złego początki, bo tak naprawdę częściej uruchamiany był goalkeeper pomarańczowo-czarnych. To ostatecznie potwierdziła 60 i 74 minuta, w których padały zwycięskie dla Chojniczanki gole. Jako pierwszy wstrzelił się Michał Markowski, który próbował z rzutu wolnego. Nie bez winy pozostał Budnik, po którego dłoniach mokra futbolówka wpadła do środka. Miejscowi "nie ogarnęli" też kolejnej sytuacji, gdy z prawej strony wzdłuż bramki zagrywał Garuch. Budnik z interwencją poszedł w innym kierunku, a Otwinowski nie zdołał upilnować trafiającego Tomasza Mikołajczaka. Było po meczu, tym bardziej że podopieczni Ireneusza Mamrota bili głową w mur. Precyzja nie dopisała ani Otwinowskiemu, ani Kaliciakowi, ani dwukrotnie Wanowi. Nie pomogły też wejścia zaliczającego setny ligowy występ Adama Filbiera i… pierwszy Michała Bednarskiego. Chrobry zasłużenie pozostał bez punktów.

Chrobry TV


więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#