POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest03.12.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Mamrot: to spokój, a nie arogancja

08.03.2013 Autor: ŁJ Źródło: własne


- Do Częstochowy musimy jechać z zamiarem zwycięstwa. Po takiej pracy, jaką wykonaliśmy, zwłaszcza tej mentalnej, nie mam prawa stanąć przed zespołem i powiedzieć inaczej - mówi trener Chrobrego Ireneusz Mamrot. Na dwa dni przed pierwszym meczem w rundzie rewanżowej spytaliśmy o kilka rzeczy.

Przed startem ligi sypia Pan spokojnie?
Wiem, że za te słowa można mnie złapać, ale wydaje mi się, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę. I nie chodzi tylko o samo przygotowanie od strony fizycznej. Także o aspekty mentalne. Wiadomo, że piłka ma swoje prawa, a wszystko weryfikuje boisko, lecz generalnie jesteśmy spokojni. Podkreślę: spokojni, a nie aroganccy. No, może adrenalina już zaczęła wzrastać, tyle że to normalne i nawet wskazane po takiej przerwie.

Oceniając zachowania i wypowiedzi zawodników wydaje się, że towarzyszy im większa pewność siebie, niż przed sezonem.

To mnie cieszy najbardziej. Swoją drogą praca, swoją drogą długie rozmowy, ale w tym wszystkim potrzebna jest odrobina szczęścia. A tak się złożyło, że treningowe dokonania skutecznie przenosiliśmy na sparingi. Dzięki temu zdobywaliśmy bramki po ćwiczonych akcjach. To zawsze buduje. Cieszę się, że udało się przekonać chłopaków do sensu w to, co robimy.

Wraca Pan do grudnia i ma możliwość podjęcia decyzji kadrowych i treningowych na nowo. Ze zmianami?
Zostawiam wszystko tak, jak jest. Chociaż… gdyby jednak była możliwość, to postarałbym się o piąte wzmocnienie. Żeby zachować równowagę. Pięciu odeszło, pięciu przychodzi. Teraz to trochę zaprząta głowę przez skomplikowaną sytuację Mateusza Hałambca. Jego drugie badanie wykazało poważniejszy uraz i ciężko powiedzieć, kiedy "Mati" będzie mógł do nas dołączyć. Strasznie go żałuję, bo wracał do dużej formy. Ma niesamowitego pecha ostatnio…

Po rundzie wspominał Pan, że drużyna była za grzeczna. Tymczasem po tych wzmocnieniach wydaje się być co najmniej bardziej charakterna.
Wiem, o co chodzi (śmiech). Sławek Janicki to rzeczywiście żywy, charakterny i odważny człowiek. Pewność siebie to także Michał Ilków-Gołąb. Może coś usłyszeć z trybun pod swoim adresem, a nie przejmie się tym i będzie robił swoje. Zespół na pewno jest mocniejszy pod względem charakteru, ale nie tylko za sprawą nowych. Inni też zaczęli się zdecydowanie udzielać.

Są pewne piłkarskie prawdy. Jedna głosi: "pokaż mi swoją ławkę rezerwowych, a powiem ci, jaką masz drużynę'. Druga zaczyna się od "pokaż mi swoją linię pomocy…". Co my możemy pokazać?
O linii pomocy to stare porzekadło. Jeszcze w momencie, gdy zaczynałem grać, trenerzy często podkreślali to na odprawach. Jeśli wygra się środek pola, to na 90 procent wygra się cały mecz. Co bardziej pasuje do nas? Jeśli nie będzie kontuzji, jeśli ominie nas więcej pauz za kartki, powinno być dobrze w obu przypadkach.

Zakładając, że przed meczem z Rakowem ktoś daje nam punkt bez konieczności gry. Bierzemy go w ciemno czy ryzykujemy i jednak gramy?
Nie bierzemy. Absolutnie. Z jednej strony to punkt na terenie zespołu z czołówki, ale z drugiej od początku musimy szukać pełnego odrobienia tego, co straciliśmy jesienią. Bez minimalizmu. I znów za te słowa można mnie złapać w przypadku porażki. Jednak po takiej pracy, jaką wykonaliśmy, zwłaszcza tej mentalnej, nie mam prawa stanąć przed zespołem i powiedzieć inaczej. Wierzę w drużynę.

Tagi

ireneusz mamrot    wywiad   

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#