POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest15.11.2019
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Hałambiec: zdarza się zostać po treningu

22.09.2013 Autor: ŁJ Źródło: własne


- Odbita piłka, prawa noga, więc nawet się nie zastanawiałem. Przyznam jednak, że dopisało trochę szczęścia, bo odbicie od uda rywala mogło zmylić bramkarza. Najważniejsze jednak, że było w sieci - tak Mateusz Hałambiec komentował swoją bramkę w Wałbrzychu. Już siedemnastą w 107 ligowym występie w pomarańczowo-czarnych barwach.

Od początku sezonu Hałambiec zbiera dobre lub bardzo dobre noty za swoje występy. Momentami może nie jest widoczny, ale wtedy po prosu wykonuje mrówczą robotę. W tym sezonie trafił po raz drugi, jednak był to gol wyjątkowy. Raz, że w Wałbrzychu, dwa, że z dystansu. Jeszcze kilka lat temu bramki zza pola karnego, niekiedy z ponad 30 metrów, były jego znakiem rozpoznawczym. Policzyliśmy: po raz ostatni przymierzył w podobny sposób… ponad 24 miesiące temu, jesienią 2011 roku.
- Po prostu wcześniej nie było zdrowia. Teraz udało się przepracować cały okres przygotowawczy. A co do strzałów… po treningu zawsze zdarza się kilka takich oddać. Kiedyś to był mój atut, teraz pozostaje mieć nadzieję, że wróci na dobre - mówi "Mati".

- Szkoda pierwszej połowy - to już o samym meczu z Górnikiem. - Sytuacji mieliśmy wtedy więcej, to raz, i dwa - były one bardzo dobre. Przez to wkradło się trochę nerwowości w drugiej. Dobrze, że szybko udało się strzelić, co wszystko uspokoiło. W piłce jest przecież tak, że jak się tego nie robi, to z czasem może się zemścić.

Radość po golach i zwycięstwie była inna, niż zwykle. Piłkarze za każdym razem podbiegali do sektora z głogowskimi fanami, a po końcowym gwizdku długo przy nim świętowali. Przed samym meczem sprawiali jednak nieco inne wrażenie. Nie zabrakło żartów, ale przede wszystkim towarzyszył im zastanawiający spokój.
- Sami się nakręcaliśmy, żeby do meczu podejść tak, jak do każdego innego. Choć wiadomo, nie da się ukryć, że to specjalne wydarzenie. Dla mnie to była już siódma rywalizacja z Górnikiem w barwach Chrobrego. Tym bardziej cieszę się z pierwszej bramki. Ale generalnie rzeczywiście, spokój. Plan przygotowań był taki sam, jak do każdego innego spotkania. Może dlatego nie było nerwowości i głupich strat - opowiadał.

Zwycięstwo w Wałbrzychu, lider, 5 punktów przewagi nad tym "wice". Co dalej?
- Wciąż spokój - wtrąca głogowski pomocnik. - Teraz jeszcze się cieszymy, ale w poniedziałek przychodzimy na trening i wtedy liczy się już tylko piątkowy mecz z Zagłębiem Sosnowiec. Za bardzo nie ma co rozgrzewać głów, bo piłka jest taka, że dziś jesteś wysoko, a jutro możesz być w odwrocie.

Tagi

Chrobry TV

więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#