POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest03.12.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Mamrot: nie mówmy o frycowym

30.07.2014 Autor: ŁJ Źródło: własne


- Cały rok graliśmy o awans, cały czas pod presją, która z czasem sama się wytworzyła, więc nie możemy rozmawiać o jakiś frycowych. Nie lubię takiego określenia. Sprawa jest jasna, wyższa liga to wyższe wymagania – powiedział na trzy dni przed inauguracją pierwszej ligi trener Ireneusz Mamrot.

Przed pierwszym pańskim i zespołu meczem w pierwszej lidze towarzyszy jakieś większe napięcie?

Nie jest to zwykły mecz, ale nie narzucamy sobie presji. Swoje robi pogoda. Jest niemiłosiernie gorąco, wczoraj były dwa treningi i widać po zespole, że to odczuli. Każdy z nas nie może doczekać się tego meczu, ale nie nakręcamy się nim głośno.

Na początek najważniejsza - jak sytuacja zdrowotna przed ligą?
Mogłaby być lepsza. Jest kilka urazów. Damian Ałdaś wchodzi w okres mocniejszych treningów, więc może jeszcze dwa, trzy tygodnie. Chodzi jednak głównie o tych, którzy grali w sparingach: o Adama Samca i Damiana Piotrowskiego. Ich sytuacja będzie ważyła się do soboty. Na razie sami nie wiemy czy obaj będą w stanie nam pomóc, ale robimy wszystko, aby tak było. Adam od trzech lat jest podstawowym zawodnikiem, a Damian przyszedł jako wzmocnienie, a nie uzupełnienie, więc mamy nadzieję, że uda się postawić obu na nogi. Inna sprawa to ocena w jakiej są formie po przerwie. Zwłaszcza tyczy się to Adama, bo miał dłuższy odpoczynek. Jeśli zobaczymy, że nie wygląda to tak, jak powinno, to nie będziemy ryzykować. Dwa ostatnie spotkania zagraliśmy bez niego i jakoś sobie poradziliśmy, choć nie byli to rywale tacy, jak w pierwszej lidze. Musimy jednak być przygotowani na inny wariant.

Przed ponad tygodniem mówił pan, że to jeszcze nie jest to. Teraz jest lepiej?
Na pewno. Poszliśmy z zespołem w kierunku mocnej pracy w defensywie. Mimo wygranego meczu w Lubinie nie ustrzegliśmy się błędów, sporo było tych taktycznych. W sumie cały poprzedni tydzień na to poświęciliśmy. Z Motorem było już lepiej. Zobaczymy teraz jak wyjdziemy na tle silniejszego przeciwnika. W tym tygodniu bardziej skupiamy się nad defensywną grą. Będą momenty, w których będziemy musieli się bronić, choć nie zabraknie takich, w których trzeba będzie zaatakować.  

Śledził pan rywali? Których najbardziej należy się obawiać?
Może nie obawiać, ale faworytem jest dla mnie Olimpia Grudziądz, która buduje drużynę powoli i sukcesywnie ją wzmacnia. Wydaje mi się, że teraz poczyniła bardzo mocne transfery, dzięki którym jest duża rywalizacja. Moim zdaniem to zespół z największym potencjałem w pierwszej lidze. Poza tym już tradycyjnie: GKS Katowice, Arka Gdynia, Zagłębie Lubin, solidny jest Dolcan Ząbki, Termalica... Myślę jednak, że – podobnie jak druga liga – pierwsza była i nadal będzie bardzo wyrównana.

Skoro Termalica też, to w naszym przypadku z faworytami gra się o zwycięstwo czy po to, żeby nie przegrać?
Wiadomo, że pierwszy mecz każdy chce wygrać. Zastanawiam się czy - biorąc pod uwagę to, że jesteśmy beniaminkiem - rywale będą chcieli nas skarcić w sposób taki, by się cofnąć. To zespół o dużym potencjale, co rok w czołówce i teraz pewnie też nic się w tym przypadku nie zmieni. Postaramy się jednak przygotować taką taktykę, aby samemu zapunktować. Remisy na wyjeździe należy szanować, ale osiągane na własnym stadionie nie są nie wiadomo jak dobre. Trzeba grać o zwycięstwo, lecz też zachować przy tym zimną głowę.

Podczas spotkania z kibicami dodali jakiejś presji czy podchodzą ze zrozumieniem do sytuacji?
Odebrałem to jako zrozumienie. Gdy pojawia się trzydzieści, czterdzieści osób to jedna będzie wymagała, inna podejdzie do tematu bardziej obiektywnie, jeszcze ktoś w sposób typowo kibicowski. Powiem tak: kibice zaznaczyli, które mecze są dla nich najważniejsze (śmiech). Poza tym dla nich najistotniejsze jest to, aby w każdym meczu zespół prezentował zaangażowanie.

A z góry należy się zespołowi jakaś taryfa ulgowa w jego ocenie po pierwszych meczach?
Nie chcę szukać dla siebie czy dla chłopaków usprawiedliwień. Mogę tylko prosić o pomoc w trudniejszych momentach. Całego stadionu, a nie tylko najbardziej zagorzałej grupy. Cały rok graliśmy o awans, cały czas pod presją, która z czasem sama się wytworzyła, więc nie możemy rozmawiać o jakiś frycowych. Nie lubię takiego określenia. Sprawa jest jasna, wyższa liga to wyższe wymagania. Zespół jest długo budowany, więc nie będziemy szukać tanich wymówek. Najważniejszy będzie początek. Chcemy punktować.

Tagi

ireneusz mamrot    wywiad   

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#