POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest22.09.2019
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Tym razem nie dogonili

16.08.2014 Autor: ŁJ Źródło: własne


Jeszcze trzeba uzbroić się w cierpliwość. Chrobremu nadal nie udaje się wygrać w pierwszej lidze. Podobnie jak przed tygodniem zespół zawalił pierwszą połowę. Znów przegrywał po niej 0:2. O ile jednak wtedy udało się dogonić Flotę, o tyle teraz - mimo szczerych chęci do samego końca - to samo nie wyszło z Chojniczanką Chojnice. Stąd końcowe 1:2.

Chrobry zaczął mocno, bo od groźnego, choć niecelnego strzału Karola Danielaka, jednak straszyli też rywale. Najbardziej Daniel Chyła, który potężnym uderzeniem zza pola karnego prawie zaskoczył Amadeusza Skrzyniarza. Ten jakimś sposobem zdołał skierować poza linię końcową zmierzającą w okienko bramki futbolówkę. Aż trzykrotnie w odstępie kilkudziesięciu sekund interweniował w 15 minucie. Było naprawdę gorąco... Chrobry w tej części tak poważnie do głosu nie dochodził. Próbował jeszcze trafić Krystian Pieczara, lecz i on się pomylił. Rywale, mając kilka dobrych okazji i wyrabiając sobie przewagę, w końcu strzelili. W 23 minucie w polu karnym faulował Łukasz Bogusławski, a jedenastkę na gola zamienił Przemysław Pietruszka. Skrzyniarz wyczuł jego intencje, jednak zabrakło centymetrów.
Pomarańczowo-czarni mieli szanse na odpowiedź, lecz Łukasz Szczepaniak przegrał pojedynek 1 na 1 z Rafałem Misztalem, a Pieczara - po główce Adama Samca - będąc blisko zmiany toru lotu piłki w kierunku bramki ostatecznie nie zdołał jej sięgnąć. Co nie udało się gospodarzom, wyszło „Chojnie”. Wynik podwyższyła w 44 minucie po rzucie rożnym. Wstrzelił się Chyła.

Było więc tak, jak przed tygodniem w Świnoujściu. Też 2:0 dla rywali i też po gorszej grze głogowian. Późniejsze wydarzenia również częściowo pokryły się z tym, co stało się na terenie Floty. Niewiele zabrakło, by Chrobry znów doprowadził w takich okolicznościach do remisu. Nadzieje dał Michał Michalec w 63 minucie, który po rozegraniu rzutu rożnego i wrzutce Damiana Piotrowskiego głową pokonał golkipera Chojniczanki. Wtedy od kilku minut Chrobry nacierał na gości. Uzyskał przewagę i coraz bardziej ją powiększał. Do kolejnego gola czegoś jednak zabrakło. Mimo wielu wrzutek i zapędów pod pole karne, Misztal tak naprawdę nie miał okazji do interwencji. Zabrakło też, tak się wydaje, spostrzegawczości sędziego. Już przy stanie 1:2 zawodnik „Chojny’ zagrał ręką w polu karnym, ale mimo głośnej reakcji trybun i samych piłkarzy arbiter nie zdecydował się na odgwizdanie kolejnej „jedenastki”. Później do regulaminowych dziewięćdziesięciu doliczył cztery minuty. Przez ten czas Chrobry nadal był w natarciu, przy wykonaniu ostatniego rzutu rożnego pod bramkę popędził nawet Skrzyniarz, jednak - tak jak wcześniej - bez efektu.

Chrobry pozostaje z jednym punktem i zamyka ligową tabelę. Na pierwsze zwycięstwo, które poprawiłoby sytuację, trzeba poczekać przynajmniej do kolejnej soboty. Trudno jednak będzie ugrać aż tyle w Płocku.

Chrobry TV


więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#