POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest27.05.2020
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Pieczara: dziękuję i wiem, że to zaskoczy

25.08.2014 Autor: ŁJ Źródło: własne


Krystian Pieczara w ostatniej w Chrobrym rozmowie. - Pożegnanie to wzruszający moment. Chciałem to zrobić jak najszybciej i w sumie dobrze, że koledzy poszli na trening. Przybiliśmy "piątki" i życzyłem wszystkim jak najlepiej. Jestem przekonany, że ta drużyna zaskoczy - powiedział 25-letni napastnik, który dziś rozstał się z klubem.


Najważniejsze - jakie są powody twojego odejścia?

To tylko i wyłącznie moja decyzja. Przesądziły o niej sprawy prywatne, rodzinne. To powód, dla którego muszę opuścić Głogów. Właściwie to wszystko, co mogę powiedzieć. Są rzeczy ważne i ważniejsze.

To decyzja podjęta z dnia na dzień czy już wcześniej coś było na rzeczy?
Wcześniej pojawiały się pewne sygnały i myśli, że może jestem potrzebny gdzieś indziej, komuś innemu. Ostatnie dni, niedziela, rozmowy z bliskimi spowodowały, że podjąłem ostatecznie taką a nie inną decyzję.

Jesteś w stanie powiedzieć, co teraz zadzieje się z tobą?
Nie. Trudno powiedzieć. Na pewno będę szukał klubu bliżej domu, w okręgu łódzko-mazowieckim. Mamy bardzo mało czasu do zamknięcia okienka transferowego. Poza tym moje statystyki nie są porażające. Nie grałem tyle, ile bym chciał, więc znalezienie klubu na fajnym poziomie nie będzie łatwą rzeczą. Nastawiam się na to, że najbliższy okres mogę spędzić w niższej lidze. Może być tak, że lada moment, we wtorek znajdę klub, ale na chwilę obecną wsiadam w samochód i jadę do Bełchatowa.

Skoro mówisz o nieporażających statystykach, to znaczy, że okres gry w Chrobrym wspominasz…
… nie, nie. Zdecydowanie nie. Chciałem grać wszystko, ale z drugiej strony trochę tych minut było. Okres gry w Chrobrym na pewno będę bardzo miło wspominał. Zrobiliśmy awans, w czym miałem jakąś swoją małą cegiełkę. W ważnych momentach nie zawodziłem. Zdarzył mi się też taki mecz, jak ostatnio z GKS-em Katowice, w którym miałem duży udział w zwycięstwie i przejściu zespołu będącego na solidnym poziomie. Poznałem fajnych chłopaków i na pewno rozwinąłem się jako piłkarz. Wcześniej nie miałbym tyle odwagi, żeby w 90 minucie strzelać rzuty karne. Pracowałem nad tym, obdarzono mnie zaufaniem, dlatego uważam to za rozwój. Było więc krótko, ale owocnie. Mam nadzieję, że zawodnicy i pracownicy klubu miło będą mnie wspominać, bo ze wszystkimi starałem się mieć dobry kontakt. Liczę, że jeśli trenerzy o mnie kiedyś pomyślą, to w pozytywnym sensie. Wydaje mi się, że odchodzę w dobrej atmosferze, choć wyniki są, jakie są. Zapewniam jednak, że gdybyśmy wszystkie mecze wygrali, a ja grałbym od dechy do dechy, to dziś rozmawialibyśmy tak samo. W grę wchodzą rzeczy w ogóle nie związane z piłką.

Przynajmniej bramki strzelonej Górnikowi Wałbrzych na 1:0 w doliczonym czasie gry i radości danej wtedy kibicom nikt ci już nie zabierze.
Nikt. To było takie zmierzenie się z samym sobą i demonami z przeszłości. Wcześniej, w Chojnicach podchodziłem do dwóch karnych i żadnego nie wykorzystałem. Ten był dużo ważniejszy. Wziąłem na siebie odpowiedzialność, strzeliłem, wygraliśmy mecz. To chyba najważniejsza bramka w mojej dotychczasowej przygodzie z piłką. Jak wspomniałem, świetnie będę wspominał okres pobytu w Chrobrym.

Już pożegnałeś się z kolegami z drużyny?
Tak, ale to nie jest zbyt przyjemna sytuacja, gdy trzeba się żegnać. Tak szczerze, to najchętniej pojechałbym bez pożegnania, bo to mocne przeżycie i przyznam, że wzruszające. Starałem się być oszczędny w słowach, bo sam wiesz, że mogę gadać i gadać. A jak zacząłbym "nawijać", to oni nie wyszliby na trening, a mi pewnie poleciałaby jakaś łezka. Chciałem to zrobić jak najszybciej i w sumie dobrze, że poszli na trening. Przybiliśmy "piątki" i życzyłem wszystkim jak najlepiej. Mam nadzieję, że… To znaczy jestem przekonany, że zaskoczy. Takie wyniki to raczej seria niefortunnych zbiegów okoliczności. Pewnie płacimy też to frycowe, bo zespół nie jest tak doświadczony, jak inne ekipy. Utrzymuję to, co już mówiłem i myślałem w momencie wejścia do pierwszej ligi - zawodnicy ofensywni są bardzo ważni i na pewno mają umiejętności na wystarczającym na tę ligę poziomie, ale wydaje mi się, że mamy przede wszystkim bardzo dobrych obrońców. Gramy fajnie w defensywie, jesteśmy nieźle zorganizowani, dlatego dziwię się, że tych punktów jest tak mało. Będzie lepiej.

Czego ci teraz życzyć?
Spokoju. I zdrowia. Jak te dwie najważniejsze rzeczy będą, to ja sobie poradzę i te sprawy prywatne się wyjaśnią, poukładają. To wszystko.

Tagi

Chrobry TV


więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#