POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest03.12.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Danielak: wspomnienia zostają w albumie

23.01.2015 Autor: ŁJ Źródło: własne


- Wcześniej chciałem przejść do Śląska, teraz zależało mi na Pogoni, ale będąc w Jarocie tak samo wykazałem sporą determinację, by trafić do Chrobrego - mówi w pożegnalnym wywiadzie Karol Danielak. W czwartek podpisał 2.5-letni kontrakt z siódmym klubem ekstraklasy.


Jeszcze rok temu byłeś w Jarocinie, później Chrobry, awans, pierwsza liga, teraz Pogoń. Sporo się wydarzyło.
Sporo, ale tylko dobrego. Odpukać, lecz wszystko szło i idzie po mojej myśli. Mocno stawiałem na przyjście do Chrobrego z nadzieją na awans. Pierwszy występ, gol, wreszcie ten awans do pierwszej ligi, zresztą wywalczony w dobrym stylu. Nic tylko się cieszyć.

Po twoim zaangażowaniu najpierw w temat Śląska, a później Pogoni, widać, że bardzo zależało ci na zmianie otoczenia na ekstraklasę.
Po to każdy z nas gra w piłkę, by spełniać marzenia czy realizować stawiane sobie cele. Najpierw moim marzeniem był Chrobry i awans z nim do pierwszej ligi. W przypadku przejścia do Chrobrego przecież tak samo byłem zdeterminowany. Rozmawiałem z władzami Jaroty Jarocin, przekonywałem do tego kroku, a nie jest tajemnicą, że łatwo nie było. Później pojawił się temat Śląska. Chciałem, to była dla mnie szansa. Niekiedy jest tak, że pierwsza szansa staje się zarazem ostatnią. Nie wyszło, ale nie spuściłem głowy i robiłem swoje, bo gra w pierwszej lidze też była dla mnie dużą satysfakcją.

Jakie odczucia pozostaną po Chrobrym?
Bardzo, ale to bardzo dobre. Byłem w fajnej drużynie, naprawdę. Cieszę się, że trener Mamrot wyciągnął mnie z Jarocina, stawiał na mnie, bo to zaprowadziło mnie do punktu, w którym jestem teraz.

Wspomnienia chyba nie przepadną, bo wszystko masz na zdjęciach, o które zawsze strasznie męczyłeś.
Pewnie, że mam. Gromadziłem zdjęcia zarówno z pobytu w Jarocie, jak i z okresu w Głogowie. Zostają więc same wspomnienia. Czas jednak ucieka i trzeba iść dalej, do góry. Taka kolej rzeczy.

Gdzie je trzymasz?
Nie tylko na dysku, ale też je wywołuję i gromadzę w specjalnym albumie. To taka moja fajna pamiątka, do której za jakiś czas przyjemnie będzie wrócić.

Pierwsza rzecz, której zabraknie - cieszynek po bramkach. Nikt inny u  nas takich nie miał.
Wiedziałem, że o to spytasz. Wszystko bierze się z tego, że w najmłodszych latach interesowałem się różnymi dyscyplinami sportu. Była nie tylko piłka, ale też choćby akrobatyka. Tak to zostało do dziś. Skoro są okazje, żeby to wykorzystać i jak najlepiej okazywać radość po bramkach, to czemu nie?

Po drugie - twojego brata, który na każdym meczu bardzo emocjonalnie podchodził do wydarzeń na boisku, dzięki czemu w filmach z bramkami odgrywał główne role. Chyba bardzo dobrze ze sobą żyjecie.
(śmiech) Zdecydowanie tak. Brat jest moim wielkim fanem. Daje mi dużo wsparcia, motywuje mnie i za to mu dziękuję. Koledzy nawet żartują, co na to Chrobry, że odchodzę nie ja tylko mój brat. Odpowiadam też żartem: nie wiem czy się już ze sobą dogadali (śmiech).

A co stanie się z pomarańczową koszulką twojej dziewczyny z nazwiskiem "Danielak"?
Nie zginie. Zostanie na pamiątkę.

Co tam takiego pokazałeś, że Pogoń cię zabrała?
Nic nadzwyczajnego. Wiem, że wcześniej podczas meczów Chrobrego obserwowali mnie skauci. Ja po prostu ciężko pracowałem. Myślę, że poprzez tą pracę zostałam zauważony.

Wiedziałeś przed jakimś meczem, że ktoś jest na trybunie i będzie obserwował?
Nie, dowiadywałem się po fakcie. Jestem taką osobą, która stara się podchodzić do pracy jak najbardziej profesjonalnie. Wolę nie wiedzieć o takich rzeczach wcześniej tylko spokojnie skupić się na meczu.

Liczysz się z tym, że w Pogoni początkowo możesz usiąść na ławce?
Odpowiem tak: są jeszcze trzy tygodnie. To mój czas, żeby przekonać do siebie trenera. Ale jeśli się nie uda to nie spuszczę głowy tylko będę robił swoje i cierpliwe czekał na szansę.

Ofertę z pierwszej ligi też byś przyjął?
Ciężko mi teraz powiedzieć, bo żadnej nie miałem. Wydaje mi się, że jednak tylko ekstraklasa.

Terminarz nowej drużyny już prześledziłeś?
Jasne. Na starcie Lech Poznań.

Jak na osobę, która rok temu była w drugiej lidze, start z Lechem i później wyjazd do Krakowa na Wisłę brzmi świetnie.
Brzmi znakomicie. Mam nadzieję, że zadebiutuję.

Wszyscy mówią, że twoje odejście to spora strata, a jeden ze starszych kibiców powiedział: "no, to teraz leżymy". Chrobry leży i nie poradzi sobie z utrzymaniem?
Nie no, spokojnie. W Chrobrym jest dużo wartościowych zawodników. Siła ofensywna trzyma dobry poziom. Trener spokojnie to poukłada, nawet gdyby chciał jeszcze kogoś sprowadzić to ma na to czas, więc sam jestem spokojny o pozostanie Chrobrego w pierwszej lidze.

Tagi

karol danielak    wywiad   

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#