POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

Dzisiaj jest07.07.2020
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Kluczbork znów nie leży

07.05.2017 Autor: ŁJ Źródło: własne


MKS Kluczbork długo był tym zespołem, z którym z dziwnych przyczyn Chrobremu nie grało się najlepiej. Stąd wcześniej takie porażki na stadionie w Kluczborku jak 0:4 czy 1:4. Niedawno co prawda wreszcie się przełamano, ale po wczoraj wydaje się, że to znów wróciło.

Na samym starcie sezonu 2015/16 Chrobry wygrał na wyjeździe z MKS-em 2:0 i tym przerwał ciężką dla siebie serię. - Można w naszym przypadku mówić o klątwie kluczborskiej. Mój zespół nie potrafił tu strzelić w trzech kolejnych meczach. Dopiero dzisiaj to przełamaliśmy - mówił wtedy trener Ireneusz Mamrot. 

Później szło, 5:1 u siebie, 3:0 również na własnym terenie, aż przyszedł kolejny wyjazd. I 2:3. Porażka nie jest niczym nienormalnym, nawet jeśli rywale są bez szans na utrzymanie, bo przecież część z nich walczy o inne kluby, tyle że po takich okolicznościach znów każe mówić o jakiejś klątwie. 

Po pierwsze za sprawą Dominika Kościelniaka. Wczoraj najpierw zaliczył asystę przy wyrównującej bramce na 1:1, a później dał swojej drużynie pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie. Najpierw w 45 minucie, czyli tuż przed przerwą, następnie w 46, czyli zaraz po niej. Asysta i gol w jednym tylko występie to niemal tyle, ile w całym jego najlepszym w Chrobrym ligowym sezonie 2015/16, który kończył również z bramką na koncie i dwoma kluczowymi podaniami. Tyle że wtedy tych występów miał 31. Wczoraj zresztą w pierwszym składzie pojawił się po raz pierwszy od 4 marca. Jego bramka była nawet pierwszą w barwach MKS-u. Musiał być więc bardzo zmobilizowany na Chrobrego, z którym rozstawał się po zakończeniu rundy jesiennej. 
- Są zawodnicy, którym trzeba po prostu zaufać, i tak było z Dominikiem. W mecz nie wszedł najlepiej, ale każda kolejna minuta powodowała, że grał coraz lepiej - mówił trener MKS-u Andrzej Konwiński. 

Często mówi się o tym, że zawodnicy są szczególnie zmobilizowani w meczach ze swoim byłym klubem, choć wcześniej Chrobry jakoś źle dla siebie tego nie doświadczał. Z ostatnich lat pamiętamy jedynie spotkanie z Wisłą Płock, w barwach której Damian Piotrowski obejrzał czerwoną kartkę już w pierwszej połowie i grający w przewadze Chrobry zdobył po tym dwa gole, by wygrać 2:0. W Kluczborku zupełnie odwrotna sytuacja. 

Poza tym kiedyś pomarańczowo-czarni przegrali w Kluczborku 0:1 po golu w 90 minucie. Teraz wynik ustalono w 89. 

MKS spada do drugiej ligi i Chrobremu być może nie będzie dane znów przekonać się o tej klątwie. No właśnie, być może.- Walka o utrzymanie to dla trenerów i wszystkich duży stres. My mogliśmy dziś tego uniknąć, a trzeba walczyć do końca - mówił po wczoraj Mamrot. Przed drużyną mecz z dobrze prezentującą się wiosną Olimpią Grudziądz, później wyjazdowy pojedynek mniej lub bardziej na styku z Drutex-Bytovią, więc jeszcze trzeba się napracować, aby do tego pechowego Kluczborka prędka nie jechać. 

Chrobry TV



więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Złoty

Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

Przyjaciele

#
#