POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest03.12.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Piłkarze murem za swoim trenerem

12.04.2013 Autor: ŁJ Źródło: własne


Zawodnicy Chrobrego Głogów po zremisowanym meczu z Jarotą Jarocin zdecydowanie wstawili się za swoim trenerem. Po słabym spotkaniu kilka gorzkich słów padło z trybun, krytykowali też dziennikarze. - Dwa tygodnie. O tyle czasu spokoju proszę kibiców i dziennikarzy. Dajcie nam popracować - zaapelował Sławomir Janicki.

Janicki za występ z Jarotą w zasadzie nic nie może sobie zarzucić. Co miał wybronić, wybronił. A miał co… Krzysiek Kaliciak natomiast w trzecim meczu z rzędu wpisał się na listę strzelców. Obu piłkarzom wypowiadać się jest więc łatwiej, choć Janicki już nie raz pokazał twardy charakter. Dlatego nie zdziwiłoby nas, gdyby z głową podniesioną do góry stanął przed ludźmi nawet po fatalnym występie, ze "szmatą" na koncie, i wypowiedział dokładnie te same słowa.
- To nie wina trenera. Dzięki niemu rywali mamy znakomicie rozpracowanych. Na dzień przed meczem do każdego treningu włączamy stałe fragmenty gry pod rywala. Dziś taki jeden przenieśliśmy z tych zajęć. Chodzi o dośrodkowanie Tomka Kowalczuka, po którym Krzysiek powinien zdobyć gola. Byłoby wtedy łatwiej… Mówi się, że my nie chcemy. Druga połowa pokazała jednak, że chłopacy jeździli na dupach. Proszę więc o jeszcze trochę spokoju. O te dwa tygodnie. O zdjęcie presji z trenera, bo to nie on nie realizuje założeń, tylko my. Najłatwiej jest go zwolnić, ale nie tędy droga. Dajcie nam ten czas, a udowodnimy, że potrafimy grać w piłkę i godnie reprezentować Chrobrego - odważnie mówił Janicki.

Zaczął jednak Krzysztof Kaliciak.
- Kibice przychodzą na stadion, żeby zobaczyć dobrą grę. A nam po raz kolejny nie do końca wyszło. Z jednym plusem, że podnieśliśmy się po stracie gola. To jednak nie jest tak, że nie chcemy. Duża krytyka spada na trenera, jednak to my rywalizujemy na boisku, nie realizując tych założeń, które nakreśla nam szkoleniowiec. To my musimy uderzyć się w pierś. Trener jeździ, obserwuje rywali, stara się dobrać odpowiednią taktykę, którą ćwiczymy na treningach, a podczas analizy wychodzi, że nie wykonujemy tego, co powinniśmy. To nie tak, że sobie olewamy. Przecież też mamy zmarnowany cały tydzień, w szatni nie jest wesoło, a dodatkowo tracimy jeszcze pewne bonusy - komentował całą sytuację napastnik Chrobrego.

Co wydarzy się przez te kilkanaście dni? To chyba rzeczywiście najlepszy okres na weryfikację. Prawdziwa próba sportowych możliwości. I charakterów. Wyjazd do Sosnowca, mecz u siebie z Gryfem Wejherowo, gdzie - jak pamiętamy - jesienią zespół poległ, i zaraz potem kolejna ciężka wyprawa, do Katowic.
- Bez krytyki nikt nie zrobi postępu, ale musi być w tym wszystkim jakiś umiar i obiektywizm. Zapewniam, usiądziemy za te dwa tygodnie i wtedy na pewno porozmawiamy po męsku - odparł Ireneusz Mamrot.

 

Na pomeczowej konferencji prasowej działo się zresztą więcej. O tym już niebawem w ChrobryTV.

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#