POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest26.09.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Janicki: wina po naszej stronie

21.09.2014 Autor: ŁJ Źródło: własne


Sławomir Janicki, choć już po meczu wiedział o nietrafnych decyzjach sędziego w ważnych dla Chrobrego sytuacjach, nie szukał winnych po stronie arbitrów. - Sam nie widziałem, ale mój ojciec oglądał spotkanie w telewizji i osoby komentujące mówiły, że rzuty karne były ewidentne. To troszeczkę wypaczyło wynik meczu, ale w dużym stopniu sami jesteśmy sobie winni. Po pierwszej połowie powinna być sprawa załatwiona, a na drugą powinniśmy wyjść, by bawić się piłką - komentował golkiper Chrobrego.

- Gdybyśmy byli skoncentrowani w pierwszej połowie, to wystarczy dobrze dograć piłkę wzdłuż bramki. To, co ćwiczymy na treningach - oceniał Janicki. - Ci, którzy oglądali mecz i znają się na piłce, pewnie wyciągają takie same wnioski, jak my. Już po pierwszej połowie powinno być 3, 4:0 i po spotkaniu. W szatni motywujemy się, żeby zagrać na zero z tyłu, strzelić coś z przodu, a tu rzut karny… Wtedy zrobiły się chłodne głowy. Czterdzieści minut do końca spotkania, a my się podpalamy i zamiast grać swoje, to wszyscy biegną do przodu, żeby tylko szybko odrobić stratę. Dlatego zostaliśmy skontrowani. Wydawało się, że jesteśmy już zagubieni, ale gdyby uznano bramkę Damianowi Piotrowskiemu, to byłoby jeszcze dziesięć minut gry i kto wie…

Po takim spotkaniu ciężko cokolwiek napisać. Było wszystko odwrotnie. Stomil pierwszy celny strzał na bramkę oddał w 45 minucie, a do tego momentu Chrobry miał ich kilka. Tymczasem po 90 minutach było 0:3.
- Myślę, że niektóre zespoły nie mają tyle sytuacji w trzech, czterech kolejkach, co my w samej pierwszej połowie. Stomil gra, jak gra. My chcemy to robić widowiskowo, piłką, by przyciągać kibiców na trybuny. Dziś nie przyniosło to efektu. Wcześniej mieliśmy trzy zwycięstwa z rzędu, teraz dwie porażki, ale to żaden dołek, bo stwarzamy sobie sytuacje. Chodzi o skuteczność. Ciężko, żeby taka drużyna ponownie zawitała do Głogowa, a trzeba szukać straconych punktów w pojedynkach z faworytami - dodał głogowski bramkarz mając na myśli czekające pomarańczowo-czarnych rywalizacje z Olimpią Grudziądz i GKS-em Katowice.

Powyższe to właściwie pierwszy komentarz Janickiego od… ubiegłego roku. Powód jest prosty. W poprzednim sezonie przegrał rywalizację z Mariuszem Rzepeckim i później Amadeuszem Skrzyniarzem. Dopiero 5 kolejka obecnych rozgrywek okazała się przełomowa i od tego momentu broni bardzo pewnie. Dziś nie był winny żadnej stracie, a przy innych okazjach Stomilu pokazał klasę.
- Nikt nie ma jednak pewnego miejsca. Każdy z nas zasługuje na grę. Prawie przez rok nie zagrałem ani jednego meczu i na pewno troszeczkę spokorniałem. Teraz robię wszystko, żeby pomóc sobie i całemu zespołowi. Każdy błąd da trenerowi do myślenia, czy nie zrobić kolejnej zmiany - zakończył.

Tagi

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#