POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest26.09.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

O co chodzi?

20.09.2015 Autor: ŁJ Źródło: własne


Chrobry przegrał ze Stomilem Olsztyn 1:2 po meczu z dużymi kontrowersjami. - Ten pan teraz pojedzie sobie do domu, spokojnie wypije piwo i nie zapłaci za to żadnej ceny - mówił o prowadzącym spotkanie trener Ireneusz Mamrot. Głogowianie nie mogli pogodzić się przede wszystkim z rzutem karnym, z którego wzięła się bramka ustalająca rezultat pojedynku. I chyba także z tym, że to już drugi tak wyglądający mecz ze Stomilem. Wcześniej Łukasz Bednarek z Koszalina, teraz Zbigniew Dobrynin z Łodzi? Po końcowym gwizdku trenerzy niemal siłą zaciągali swoich zawodników do szatni, żeby ci nie zrobili czegoś nierozsądnego.

Do meczu ze Stomilem Chrobry przystąpił mocniej osłabiony, zwłaszcza z przodu, bo zabrakło wcześniej strzelających i zaliczających asysty Macieja Górskiego oraz Volodymyra Hudymy. Potrafił jednak sobie z tym poradzić. Sposobem okazały się stałe fragmenty, widać że wyćwiczone, bo dwa najgroźniejsze to wrzutka Szymona Drewniaka z narożnika i głowa najwyżej skaczącego przy dalszym słupku Damiana Byrtka. Tak było m.in. w 18 minucie, kiedy to takie rozwiązanie dało głogowianom prowadzenie. Później nie wyszło (uderzenie Byrtka było niecelne), a wcześniej, przy stanie 0:0, Piotr Skiba interweniował na raty przy dośrodkowania Drewniaka z rzutu wolnego. Próbował wtedy zamykać Michał Ilków-Gołąb, lecz golkiper Stomilu był zbyt blisko i odbił mocno uderzoną piłkę. W tym wszystkim szkoda faulu w 25 minucie we własnym polu karym, akurat strzelca gola. Z 11 metrów wyrównał faulowany Irakli Meskhiia. Karol Szymański wyczuł jego intencje, ale nie zdołał sięgnąć futbolówki.

Ciężko jest ogarnąć to, co działo się w drugiej połowie. Szczegółowo opisywać chyba nie ma sensu, najlepiej pokażą to telewizyjne powtórki. Długo obie drużyny nie były w stanie przeprowadzić groźnej akcji z groźnym strzałem. Próbowano głównie z dystansu. Po stronie Chrobrego Damian Sędziak (niecelnie) i Szymon Drewniak z rzutu wolnego (obrona Skiby), natomiast po stronie miejscowych Dawi Szymonowicz (interwencja Szymańskiego).
Najwyższy poziom zamieszania to ostatni kwadrans. W 78 minucie na 2:1 dla Stomilu strzelił Grzegorz Lech. Chwilę wcześniej zdaniem sędziego był faulowany w polu karnym. Zespół Chrobrego mocno protestował przed i po tej sytuacji. Doszło do przepychanek z rywalami. Dobrych kilkadziesiąt sekund minęło zanim głogowianie mogli po tym golu wznowić grę. W międzyczasie sam autor bramki na 2:1 otrzymał czerwoną kartkę za obraźliwy gest. Mimo tego, pomarańczowo-czarni już nie byli w stanie odpowiedzieć. Do końca pozostawało ponad 10 minut, lecz we wszystkich ostatnich podaniach i wrzutkach było sporo nerwowości, a co za tym idzie niedokładności. Nerwy nie chciały opuścić nawet po końcowym gwizdku, gdy gracze ChG znów ze wściekłością rzucili się na sędziów. To jednak w tym momencie niczego nie zmienia. Jedyny fakt to 2:1 dla gospodarzy. Dobrze przynajmniej, że tak wyglądające 2:1 pokazano w Polsce.

Tagi

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#