POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest21.10.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Po starcie już bez śladu

15.04.2017 Autor: ŁJ Źródło: własne


Bartosz Machaj do Sebastiana Boneckiego, a później Bonecki do Machaja i 2:0. Tak w skrócie wyglądało zwycięstwo Chrobrego z Pogonią Siedlce. 2:0 to trzecia wygrana głogowian z rzędu. 

Chrobremu od początku wszystko się układało. Już w pierwszych minutach miał dwie bardzo dobre okazje, bo sam na sam z bramkarzem Pogoni wychodzili Bartosz Machaj i Paweł Wojciechowski. Wtedy jeszcze się nie udawało, ale Chrobry widocznie potrzebował tej trzeciej szansy. W 7 minucie Bartosz Machaj odegrał piłkę do Sebastiana Boneckiego, a ten dał prowadzenie. 10 minut później Bonecki tym razem celnie posłał futbolówkę bliżej bramki (choć są zdania, że to był jednak strzał) do Bartka Machaja, więc ten - starając się jak najlepiej wykorzystać miejsce w jedenastce - dopełnił formalności. Później jeszcze swoje sytuacje mieli Łukasz Szczepaniak i w końcówce znów będący niemal sam na sam Wojciechowski, tyle że nic z tego. Sporo uwagi skupiło coś innego. Mniej więcej w połowie tej części, znów przy akcji głogowian, głowami zderzyli się ze sobą Michał Michalec i Piotr Mroziński. Obaj spotkania już nie dokończyli,  a bardziej poszkodowany był zawodnik Pogoni, którego pogotowie na sygnale przewiozło do szpitala. W końcówce natomiast setki nie wykorzystali przyjezdni. Ich kontra powinna zakończyć się kontaktowym golem, tyle że Konrad Wrzesiński spudłował. 

Mogła być bramka do szatni i w związku z tym różnie w kolejnych 45 minutach. Tymczasem mający 2:0 Chrobry w pełni kontrolował całość. Co prawda raz było niebezpiecznie, gdy Dariusz Zjawiński w bardzo dobrej sytuacji przestrzelił, ale to tylko jedno tego typu zdarzenie. Poza tym również Chrobry jeszcze próbował coś zdziałać. Paweł Wojciechowski z boku dogrywał na jedenasty metr do Łukasza Szczepaniaka, lecz pomocnik ChG uderzył zbyt lekko, by to mogło zaskoczyć Rafała Misztala. Zaskoczył za to Chrobry, bo w tym momencie już chyba można stwierdzić, że po kryzysowym starcie nie ma śladu.  

Tagi

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#