POLITYKA PRYWATNOŚCI CHROBRY-GLOGOW.PL


W ramach naszego serwisu internetowego stosujemy pliki cookies.
Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies dostępne są w "Polityce prywatności".

X
Herb Chrobry

chrobry głogów S.A.Strona oficjalna

SKLEP
Dzisiaj jest21.10.2021
facebook_glogów glogów_twitter glogów_youtube glogów_instagram glogów_mah glogów_mok

Czekał 907 dni. - Miałem do siebie pretensje.

13.11.2017 Autor: ŁJ Źródło: własne


907 dni czekał Marcel Gąsior na kolejną bramkę w barwach Chrobrego. Ta druga zdobyta po tylu dniach to przełamanie nie tylko dla niego, ale też dla całej drużyny, która na ligowe zwycięstwa czekała od 30 września.

Gąsior wcześniej strzelił dokładnie 20 maja 2015 roku w swoim pierwszym sezonie w Głogowie. Wtedy po jego trafieniu pomarańczowo-czarni zremisowali w Jaworznie z GKS-em Tychy 1:1 i byli już bardzo blisko utrzymania w lidze. Minęło tyle czasu, po drodze mieliśmy słynną "ruletkę Zidane'a" (po której na półce Gąsiora w szatni powieszono zdjęcie Francuza), no i wreszcie bramkę. Nic dziwnego, że po takim czasie, w dodatku zwycięska, tak bardzo ucieszyła:
 

Chociaż być może piłka nie wpadłaby do środka, gdyby nie odbiła się od zawodnika rywali. Piotr Skiba byłby zdecydowanie bliższy skutecznej interwencji. Gąsior sam później dopytywał czy to pójdzie na jego konto. Golem powinien zakończyć się za to inny jego strzał, już z końcówki spotkania, ale właśnie wtedy świetnie bronił Skiba. Jeśli uderzenia Gąsiora z dystansu tak mają wyglądać, to zdecydowanie powinien tego próbować. 
- Bardzo się cieszę, że się przełamałem - mówi. - Wcześniej sam miałem do siebie pretensje o to, że podejmuję mało decyzji o strzałach z dystansu. Teraz to zmieniłem i fajnie, że dało to zwycięstwo. 

Trzeba jednak pamiętać, że po pierwszej połowie do tej wygranej było daleko. Stomil prowadził 1:0 i kontrolował przebieg spotkania. Dopiero w drugiej połowie zobaczyliśmy innego, lepszego Chrobrego. 
Gąsior: - W szatni powiedzieliśmy sobie trochę mocnych słów, bo sami nie mogliśmy być zadowoleni z tego, jak to wyglądało. Z drugiej strony wiedzieliśmy, że Stomil jest do ogrania i że potrzebujemy szybko zdobyć bramkę. Udało się złapać kontakt w dobrym momencie i poszło. Ostatnio nie mogliśmy wygrać, ale fajne w tym jest to, że kilku poprzednich spotkań też nie przegrywaliśmy, były remisy. Na ich podstawie wiedzieliśmy, że szczęście w końcu przyjdzie i zapunktujemy. Przed nami jeszcze dwa mecze i sześć punktów do zdobycia. Powalczymy. 

Tagi

Chrobry TV




więcej

Sponsorzy

100% akcji Spółki

Sponsor Premium

Partner techniczny

Business Club Platynowy

Business Club Złoty


Business Club Srebrny

Business Club Brązowy

Sponsorzy ligi

Przyjaciele

Patronat Medialny

#
#