18-latek zapewnia cenny remis

Chrobry remisuje z Olimpią Grudziądz 2:2. Przegrywał 1:2 i odrobił stratę, zyskał punkt dający bezpieczne miejsce w tabeli, a przede wszystkim wyrównującego gola zdobył 18-letni Dominik Piła, więc należy to docenić.Na mecz z…
27-11-2019 09:00
autor: ŁJ

Chrobry remisuje z Olimpią Grudziądz 2:2. Przegrywał 1:2 i odrobił stratę, zyskał punkt dający bezpieczne miejsce w tabeli, a przede wszystkim wyrównującego gola zdobył 18-letni Dominik Piła, więc należy to docenić.

Na mecz z Olimpią, Chrobry miał dość znaczne problemy kadrowe, bo na sam koniec z powodu urazów ze składu wypadli wcześniej Adrian Benedyczak i ostatnio Damian Piotrowski z Michałem Michalcem. A jakby tego było mało, za cztery żółte kartki musieli pauzować Robert Mandrysz oraz Marcel Ziemann.

Mecz zaczął się dla Chrobrego bardzo dobrze. W 8 minucie w polu karnym faulowano Damiana Kowalczyka, a na jedenasty metr podszedł Michał Ilków-Gołąb. Kapitan po raz kolejny nie zawiódł i dał swojemu zespołowi prowadzenie. W 14 minucie podwyższyć mógł sam Kowalczyk, lecz piłkę po jego uderzeniu na róg skierował bramkarz Olimpii.

Po tym mocniejszym początku gra w wykonaniu gospodarzy trochę się uspokoiła. Przeważali przyjezdni. Długo byli trzymani na odpowiedni dystans, ale przeważali, przeważali, aż w końcu dopięli swego. W 43 minucie do remisu doprowadził strzałem z bliska Joao Criciuma.

Bramka prawie do szatni często napędza drużynę, która w takich okolicznościach ją zdobyła, ale na drugie 45 minut odważniej wyszli pomarańczowo-czarni. Początkowo próbowali Mikołaj Lebedyński z Jarosławem Ratajczakiem. Uderzenie Lebedyńskiego zastopował Łukasz Sapela, a po strzale Ratajczaka futbolówka minęła bramkę Olimpii. Co nie udało się Chrobremu, wyszło grudziądzanom. W 56 minucie szalę na ich stronę przechylił Łukasz Bogusławski. Były zawodnik Chrobrego trącił głową piłkę po wrzutce z rzutu wolnego.

Chwilę później trener Ivan Djurdjević do gry wprowadził Dominika Piłę. Wobec braków w kadrze, ławkę w dużej mierze tworzyła młodzież, a głogowski szkoleniowiec nie bał się z niej skorzystać. To była dobra decyzja. W 66 minucie to właśnie Piła zamknął dośrodkowanie i tegoroczny debiutant po raz pierwszy cieszył się z gola.

Do końca wynik nie uległ zmianie, ale trzeba przyznać, że bliżsi tego byli rywale. Najbliżej trafienia był Omran Haydary, który w 75 minucie wychodził sam na sam. Najlepszy strzelec ligi pewnie w takich sytuacjach zwykł się nie mylić, jednak tym razem Olimpia miała z tego jedynie rzut rożny.

Chrobry ile mógł, tyle zrobił. Remis wyprowadza go ze strefy spadkowej i przed zimą wszystko w jego rękach, aby tę bezpieczną pozycję utrzymać.

W niedzielę ostatni mecz tego roku. O godz. 19.30 54. ligowe derby Chrobry-Miedź i po tym wydarzeniu trzymiesięczna przerwa.