2:2, karne i kołyska w gierce wewnętrznej

Zamiast ligi - gra wewnętrzna. Dziś zespół podzielono na dwa składy, które zagrały ze sobą na pierwszej płycie stadionu tak, jakby to był sparing z innym przeciwnikiem. Dwa rzuty karne, łącznie cztery bramki w regulaminowym…
09-10-2020 03:08
autor: ŁJ

Zamiast ligi - gra wewnętrzna. Dziś zespół podzielono na dwa składy, które zagrały ze sobą na pierwszej płycie stadionu tak, jakby to był sparing z innym przeciwnikiem. Dwa rzuty karne, łącznie cztery bramki w regulaminowym czasie i konkurs jedenastek zakończony na 4:3 - tak ten zacięty mecz wyglądał w skrócie.

Wygrał skład w zielonych kamizelkach i to on zdobył pierwszą bramkę. Za zagranie ręką podyktowano rzut karny, który na bramkę zamienił Mateusz Machaj. Po zmianie stron „Zieloni” mogli wyraźnie podwyższyć, ale po dwóch uderzeniach Mikołaja Lebedyńskiego piłka trafiła w poprzeczkę. Niecelnie główkował w międzyczasie Jakub Michalczyk, a blisko był też Damian Piotrowski.

„Pomarańczowi” z czasem odżyli. Groźnie uderzył Robert Mandrysz, co jeszcze wybronił Adam Makuchowski. Wykorzystali za to inne okazje. Pierwsza wzięła się z walki w polu karnym, gdzie Maksymiliana Banaszewskiego sfaulował Michał Ilków-Gołąb. Sam poszkodowany umieścił piłkę w środku. Później wstrzelił się też Jaka Kolenc i kiedy wydawało się, że to ta część kadry Chrobrego wygra, „Zielonych” uratował wygrywający pojedynek 1:1 z Bartoszem Szaferem Mikołaj Lebedyński.

Po 2:2 w regulaminowym czasie przystąpiono do karnych, a te nieznacznie lepiej wykonali „Zieloni”. Decydująca okazała się ich ostatnia seria. Próbę Dominika Piły wybronił Adam Makuchowski, trafił za to Paweł Oleksy i skończyło się na 4:3 oraz na symbolicznej „kołysce”, bo Paweł został świeżo upieczonym ojcem. Wcześniej strzelali Tomasz Cywka, Oliver Praznovsky, Michał Ilków-Gołąb, Jakub Michalczyk, Michał Michalec i Maks Banaszeski, Jaka Kolenc przymierzył w słupek, a drugą jedenastkę Mateusza Machaja obronił tym razem Bartosz Szafer.

Pod nieobecność leczącego uraz Kacpra Bieszczada parę bramkarzy tworzyli Makuchowski-Szafer. W gierce wystąpiło też kilku młodzieżowców, nie tylko Dominik Piła i Jakub Michalczyk, ale też Adam Antochów, Kacper Pietrzczyk, Miłosz Jóźwiak oraz Kacper Staszkowian.

Grano dwa razy po 30 minut, a po łącznie dwugodzinnym treningu piłkarze Chrobrego otrzymali dwa dni wolnego. Do zajęć wrócą w poniedziałek rano.

Chrobry Zieloni - Chrobry Pomarańczowi 2:2 k. 4:3

Machaj (k), Lebedyński - Banaszewski (k), Kolenc