Być albo nie być GKS-u w Głogowie? Chrobry wygrał trzy ostatnie mecze z GKS-em Bełchatów, choć każde różnicą jednego gola. W sobotę szósty pojedynek obu ekip, który dla rywali może być ostatnią deską ratunku. Wydaje się, że nie mają oni nic do stracenia i… 26-05-2021 07:49 autor: ŁJ Chrobry wygrał trzy ostatnie mecze z GKS-em Bełchatów, choć każde różnicą jednego gola. W sobotę szósty pojedynek obu ekip, który dla rywali może być ostatnią deską ratunku. Wydaje się, że nie mają oni nic do stracenia i muszą postawić wszystko na jedną kartę. Muszą i mogą zaryzykować- Nasz las prawdopodobnie został przesądzony - powiedział po ostatnim meczu trener GKS-u Bełchatów Marcin Węglewski. Jego zespół przegrał z Radomiakiem Radom 0:1, zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a do bezpiecznego traci sześć punktów. Oznacza to, że po spotkaniu z Chrobrym bełchatowianie definitywnie mogą pożegnać się z ligą, w której spędzili dwa sezony z rzędu. Na dziś jednak zachowują matematyczne szanse i z nimi przystąpią do sobotniego pojedynku. Zwycięstwo w połączeniu z porażką Zagłębia Sosnowiec spowodowałyby, że nadzieje na nowo odżyją. Drużyna może i musi postawić wszystko na jedną kartę, aby spróbować wygrać. Problem w pierwszych minutachPatrząc na ostatnie kolejki piłkarze GKS-u naprawdę mocno muszą się w sobie zebrać. W trzech ostatnich ponieśli porażki, nie zdobywając ani jednego gola. Duży problem to pierwsze chwile po wyjściu na boisko. W czterech poprzednich występach GKS tracił gole albo na początku spotkania albo na początku drugiej połowy. Z Koroną Kielce już po 15 minutach przegrywał 0:2. Z kolei gdy przed tą serią sam strzelił w ten sposób, w 6 minucie w meczu z Widzewem Łódź, rywale odpowiedzieli dwoma trafieniami do szatni i koniec końców wygrali 3:2. Taki obraz kryzysu pogłębiło wydarzenie podczas meczu z Radomiakiem. Na stadionie zapalił się jeden z jupiterów, przez co drużyny nie zaczęły grać zgodnie z planem, co niektórzy uznali za symbol. Trzeba jednak pamiętać, że już rok wcześniej GKS żegnano z ligą po wycofaniu się ze sponsorowania PGE, ale zespół na boisku sportowo się obronił uciekając od strefy spadkowej lepszym bilansem (spadająca Olimpia Grudziądz miała tyle samo punktów). Michał Pawlik nie zagraJedynym z dwóch zawodników GKS-u grających wcześniej w Chrobrym jest Michał Pawlik. 26-letni pomocnik w tym sezonie najczęściej jest piłkarzem podstawowej jedenastki, jednak w ostatniej serii otrzymał ósmą żółtą kartkę. Przez nią tych statystyk nie poprawi i w Głogowie nie zagra. Poprawić swoje liczby może za to Waldemar Gancarczyk, który w Chrobrym spędził rundę jesienną sezonu 2013/14. W barwach GKS-u rozegrał w tym sezonie 28 meczów, w których zdobył dwie bramki, a jedną z nich w grudniowym pojedynku z Chrobrym. Szósty mecz w historiiChrobry zagra z GKS-em po raz szósty. Trzy spotkania zakończyły się zwycięstwem Pomarańczowo-Czarnych, w tym ostatnie: w grudniu głogowianie po golach Maksymiliana Banaszewskiego i Olivera Praznovskyego wygrali w Bełchatowie 2:1. Raz zwyciężyli rrywale, a jeden pojedynek zakończył się podziałem punktów. Bilans bramkowy obustronnych rywalizacji wynosi 7:5 z korzyścią dla Chrobrego.