Kolejny puntk do konta

Chrobry dopisuje do swojego dorobku kolejny punkt. Tym razem po bezbramkowym remisie z Arką Gdynia.
03-11-2026 07:54
autor: ŁJ

Od początku było widać, że mierzą się ze sobą dwie drużyny sąsiadujące w tabeli i znajdujące się tuż nad strefą spadkową, a więc z pokorą podchodzące do siebie nawzajem. Nie oglądaliśmy więc otwartej gry i wymiany ciosów. W pierwszej połowie więcej emocji przyniosła dopiero jej końcówka, a konkretnie sytuacja z 44. minuty. Javi Domínguez sfaulował Yehora Sharaburę i początkowo został ukarany żółtą kartką. Sędzia skorzystał jednak z analizy VAR, po której anulował wcześniejszą decyzję i pokazał zawodnikowi Arki bezpośrednią czerwoną kartkę. Goście musieli więc radzić sobie w dziesiątkę. To dawało Chrobremu dodatkowe powody do optymizmu, tym bardziej że Pomarańczowo-Czarni w ostatnich fragmentach pierwszej odsłony zaczęli nieco mocniej naciskać.

Mimo gry w przewadze liczebnej w drugiej połowie spotkanie nadal pozostawało wyrównane. Po godzinie gry doczekaliśmy się groźniejszych akcji z obu stron. W 62. minucie bardzo blisko szczęścia był Szymon Lewkot, ale świetną paradą popisał się Krzysztof Bąkowski. Bramkarz Arki sprawił tym samym, że były zawodnik Chrobrego nie wpisał się na listę strzelców. Chwilę później odpowiedzieli Pomarańczowo-Czarni. Z prawej strony w pole karne dogrywał Kelechukwu Ibe-Torti, a dosłownie centymetrów zabrakło nabiegającemu Sebastianowi Strózikowi, by zamknąć tę akcję.

W kolejnych minutach na boisku było nieco spokojniej, jeśli chodzi o sytuacje bramkowe, ale nie brakowało walki. To właśnie ona sprawiła, że spotkanie trzymało w napięciu do samego końca. W ostatnich minutach Chrobry próbował wykorzystać grę w przewadze, przechylić szalę na swoją korzyść i zbudować przynajmniej jeszcze jedną groźną akcję, jednak bez powodzenia. Wynik pozostał bez zmian.

Dla Chrobrego to drugi bezbramkowy remis z rzędu. Kolejne spotkanie już w sobotę. O godz. 15:30 Pomarańczowo-Czarni zmierzą się na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.