F1L: powoli do przodu

Po wygranej ze Stomilem, Chrobry nieznacznie posunął się do przodu (awans na 13 miejsce) i zapewnił sobie jeszcze większy spokój powiększając przewagę nad ostatnią pozycją do 11 punktów.Do górnej połowy tabeli lub jej granicy…
15-11-2020 07:01
autor: ŁJ

Po wygranej ze Stomilem, Chrobry nieznacznie posunął się do przodu (awans na 13 miejsce) i zapewnił sobie jeszcze większy spokój powiększając przewagę nad ostatnią pozycją do 11 punktów.

Do górnej połowy tabeli lub jej granicy jest jeszcze kawałek drogi (strata czterech - trzech punktów), ale sporo w tym kierunku będzie można zrobić w środę. Chrobry w zaległym meczu podejmie wtedy Odrę. Rywal Pomarańczowo-Czarnych, choć na wysokim czwartym miejscu, trochę zwolnił tempo. Porażka z Puszczą 0:1 była jego drugą po serii ośmiu występów bez straty kompletu punktów.

W innych meczach pozycję lidera utrzymał ŁKS (3:0 w Jastrzębiu). Wygrała też druga Termalica - 3:2 z Miedzią zapewnił z rzutu wolnego Martin Zeman w 77 minucie, choć może bardziej Tomasz Loska, który w doliczonym czasie obronił rzut karny w wykonaniu Kamila Zapolnika. Sama Miedź długo trzymała w ryzach swój stadion, który pozostawał niezdobyty. Ratowała to bramkami w 90 minucie (Chrobry), 82 (GKS Jastrzębie) i znów 90 (Widzew). W końcu szczęście musiało opuścić.  

Wracając do ŁKS-u i Termaliki, obie ekipy mają już kolejno siedem i sześć punktó więcej od trzeciego Górnika. Zespół z Łęcznej przegrał tylko jedno spotkanie, a i tak nie jest w stanie trzymać bliskiego dystansu do czołowej dwójki. Po tym widać różnice u pierwszoligowców, co nie miało miejsca w ubiegłym sezonie.

Błyskawicznych rezultatów nie przyniosły zmiany trenerów w Zagłębiu i Sandecji. Pierwsi zremisowali w Radomiu 0:0 i pozostają bez wygranej od 3 października, drudzy przegrali w Kielcach 0:1 i to ich jedenasta strata punktów w jedenastym występie. W Sosnowcu i Nowym Sączu muszą uzbroić się w cierpliwość.

Największą niespodzianką kolejki jest porażka Arki na własnym stadionie. Gdynianie przegrali z GKS-em Bełchatów 1:2 po dwóch bramkach Przemysława Zdybowicza. Gdyby nie strata gola z rzutu karnego, GKS w szóstym kolejnym meczu zachowałby czyste konto, a numer 1 w bramce Paweł Lenarcik przekroczyłby 600 minut bez wyciągania piłki z siatki.


12 kolejka Fortuna 1 Ligi:

Arka Gdynia - GKS Bełchatów 1:2

Juliusz Letniowski 74 (k) - Przemysław Zdybowicz 20, 51

Chrobry Głogów - Stomil Olsztyn 3:0

Mateusz Machaj 33 (k), Mikołaj Lebedyński 63, Maksymilian Banaszewski 72 (k)

Puszcza Niepołomice - Odra Opole 1:0

Jakub Serafin 68

GKS Jastrzębie - ŁKS Łódź 0:3

Antonio Dominguez 19, Tomasz Nawotka 76, Łukasz Sekulski 88 (k)

Widzew Łódź - Resovia 2:0

Patryk Mucha 64, Marcin Robak 82

Radomiak Radom - Zagłębie Sosnowiec 0:0

Korona Kielce - Sandecja Nowy Sącz 1:0

Jacek Kiełb 17

Miedź Legnica - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:2

Szymon Matuszek 62, Kamil Zapolnik 71 (k) - Kacper Śpiewak 60, Piotr Wlazło 65 (k), Martin Zeman 77

Górnik Łęczna - GKS Tychy 1:1

Bartłomiej Kalinkowski 54 - Nemanja Nedic 58