Ich scenariusze to ścisłe TOP Mecze Chrobrego Głogów z Sandecją Nowy Sącz to czołówka jeśli chodzi o emocje i zupełnie nieprzewidziane scenariusze. Odbyło się ich dopiero dziewięć, a dziewięć często rozstrzygających bramek padało w ostatnim kwadransie.… 23-06-2020 07:21 autor: ŁJ Mecze Chrobrego Głogów z Sandecją Nowy Sącz to czołówka jeśli chodzi o emocje i zupełnie nieprzewidziane scenariusze. Odbyło się ich dopiero dziewięć, a dziewięć często rozstrzygających bramek padało w ostatnim kwadransie. I pamiętny mecz z jesieni z wygraną Sandecji 3:2 w niebywałych okolicznościach wcale nie musi robić tu za wizytówkę, bo w tej małej historii bywały podobne lub jeszcze bardziej dramatyczne. W piątek o godz. 15.00 przy Wita Stwosza spotkanie nr 10.O KLUBIESandecja powstała w 1910 roku, ale dopiero po ponad 100 latach, w 2017 roku, awansowała do Ekstraklasy. Nie mogła korzystać wtedy ze swojego stadionu, dodatkowo zajęła dopiero 16 miejsce i po jednym sezonie spadła. Nic więc dziwnego, że szybko próbowała do niej wrócić, lecz pierwszą ligę zakończyła na czwartym miejscu z 14 punktami straty. Teraz pozostaje w środku tabeli, ale za to strata do pozycji przedłużających nadzieję - w tym przypadku baraży - jest o wiele mniejsza.Wynik sportowy może mieć wpływ na dalszą przyszłość klubu, dla którego władze miasta poszukują inwestorów. O Nowym Sączu mówi się jako o mieście miliarderów, bo to największe skupisko osób z dochodami wykraczającymi daleko poza skalę (to właśnie tam lub w otoczeniu działają takie firmy, jak Konspol, Fakro. Wiśniowski czy Koral). Nie przekładało się to jednak na porównywalne wsparcie klubu, lecz w ostatnim czasie zrobiło się o tym głośniej i jeśli wierzyć mediom, jest poważne zainteresowanie ze strony dwóch grup. Niezła forma drużyny działa tu na korzyść całej sytuacji.BILANS SPOTKAŃWzajemna rywalizacja to pewnie dla obu stron czołówka jeśli chodzi o dramaturgię. Mieliśmy bardzo kontrowersyjny mecz w Nowym Sączu z 0:1 do 88 minuty i 2:1 na koniec (tak, jak ostatnio w Opolu prowadził go Sebastian Jarzębak, którego wtedy po meczu skrytykował trener Ireneusz Mamrot mówiąc o "okradzeniu"). Później mieliśmy w Głogowie z 0:1 do 89 minuty i 2:1 na koniec. A w rundzie jesiennej znów mieliśmy w Nowym Sączu z 2:0 do 73 minuty, 2:2 do 87, i… 3:2 na koniec. Te mecze często zdecydowanie mają w sobie to coś, choć to przecież żadne derby ani tym podobne.Za nami już 9 pojedynków Chrobry-Sandecja. Ich bilans to 2 - 3 - 4, a w bramkach jest 8:10. FORMAW tym roku Sandecja przegrała dwa razy, ale to w meczach z silnymi Radomiakiem Radom (1:2) i Wartą Poznań (0:2). Uwagę przykuwa dwukrotne 3:0, ze Stomilem i już w czerwcu z GKS-em Bełchatów. W tabeli za okres po przerwie zespół zajmuje dziewiąte miejsce (z siedmioma punktami, o dwa więcej od Chrobrego) i ogólne zestawienie zdaje się to odzwierciedlać - Sandecja po 27 kolejkach jest na 10 pozycji. Był jednak moment, że bardzo zbliżyła się do miejsca barażowego, wskakując na siódme. Najpierw remis z Odrą Opole, a następnie wspomniana porażka z Wartą w niedzielę nieco oddaliły zespół, choć wciąż to taka strata, którą szybko można zniwelować.O KADRZETo prawdopodobnie jednocześnie najbardziej i najmniej doświadczony zespół na zapleczu. Od 2018 roku Sandecję prowadzi trener Tomasz Kafarski i dysponuje wieloma bardzo ogranymi zawodnikami. Tacy, jak Dawid Szufryn, Grzegorz Baran, Damian Chmiel, Maciej Małkowski czy Maciej Korzym (a w szerokiej ą jeszcze m.in. Tadeusz Socha i Bartłomiej Dudzic) mogą w Fortuna 1 Lidze budzić respekt. Średnia wieku drużyny to ponad 26 lat, ale bardziej wymowna jest zsumowana liczby występów wszystkich piłkarzy w Ekstraklasie: przekracza 1300.Najlepszym strzelcem jest jeden z tej silnej grupy. 35-letni Słowak Michal Biter-Bucko ma osiem bramek. Kapitanem jest 34-letni Dawid Szufryn, który większość swojej kariery spędził w Sandecji.Specyficzne w tym wszystkim jest to, że Sandecja zajmuje pierwsze miejsce w Pro Junior System. Wynika to z dużego kontrastu w kadrze. 17-letni Jan Kuźma na mecz z Wartą wyszedł w podstawowym składzie. W "11" zagrał też 20-letni Kamil Ogorzały, a podstawowym młodzieżowcem jest broniący Daniel Bielica z Górnika Zabrze. W lidze być może nie ma drugiej takiej drużyny, której przegląd nazwisk podpowiada, że to doświadczona paka, a jednak to nie do końca prawda.KLUBOWE POWIĄZANIABrak.