Trzy bramki i trzy punkty z Łodzi Jeśli remis ze Stalą Rzeszów zasiał jakieś wątpliwości, to Chrobry rozwiał je w Łodzi. Trzy bramki, trzy punkty i od początku do końca świetny mecz Pomarańczowo-Czarnych, którzy pokonali ŁKS 3:1. 14-02-2026 09:18 autor: ŁJ Chrobry znakomicie wszedł w mecz i już w 5. minucie objął prowadzenie. Po dograniu wzdłuż bramki od będącego na prawej stronie Kelechukwu Ibe-Tortiego piłkę do siatki skierował Kacper Laskowski i mógł cieszyć się z przybyłymi na stadion głogowskimi kibicami ze swojego piątego trafienia w tym sezonie. Warto dodać, że w tej akcji aktywni byli dawni piłkarze ŁKS-u – asystujący Ibe-Torti oraz Piotr Janczukowicz. Gospodarze mogli odpowiedzieć w 15. minucie, ale Dawid Arndt odbił piłkę po groźnym strzale Bastiena Tomy. Głogowianie nie zamierzali poprzestać na jednobramkowym prowadzeniu i ruszyli po więcej. W 25. minucie szansę na podwyższenie wyniku miał Kacper Nowakowski, lecz tym razem dobrze w swojej bramce spisał się Aleksander Bobek. Z kolejną dobrą akcją Pomarańczowo-Czarni przebili się w 39. minucie i wymusili błąd łodzian – futbolówkę do własnej bramki skierował interweniujący Mateusz Kupczak. Chrobry zszedł więc do szatni z dwubramkowym prowadzeniem. Wynik z pewnością nie satysfakcjonował gospodarzy, ale ŁKS nie zamierzał odpuszczać. Sygnał do ataku dał trener Grzegorz Szoka, który tuż po przerwie wprowadził na boisko dwóch świeżych zawodników. Trzeba przyznać - momentami było groźnie. Napierający rywale dopięli swego w 74. minucie. Dawida Arndta mocnym strzałem z pola karnego pokonał Kacper Terlecki. Zrobiło się nerwowo, a końcówka zapowiadała spore emocje - i to właśnie w takich chwilach widać siłę zespołu. Chrobry ją pokazał. W 83. minucie, po dograniu Szymona Lewkota, Kacper Nowakowski jednym zwodem stworzył sobie przestrzeń i pewnym uderzeniem wpisał się na listrę strzelców, ponownie dając głogowianom bezpieczną przewagę. Chrobry nie wypuścił już tego zwycięstwa z rąk i z Łodzi wraca z pierwszym w tym roku kompletem punktów. Tym bardziej należy go docenić, że został wywalczony w trudnym okresie, naznaczonym problemami zdrowotnymi zespołu - po raz drugi drużyna musiała radzić sobie bez kapitana, Roberta Mandrysza. Tę funkcję pełni obecnie Jakub Grič. Zabrakło też Michała Kozajdy, Przemysława Szarka i Mateusza Bartolewskiego. Łódź jednak zaraz pójdzie w zapomnienie, bo przed Chrobrym kolejne dwa duże wyjazdy, do Legnicy i Wrocławia. Najpierw derby z Miedzią - w sobotę 21 lutego o godz. 19.30.