Nasz rywal: Widzew Łódź

W niedzielę Chrobry po raz czwarty spotka się z Widzewem. Przed meczem na stadionie RTS-u przyglądamy się rywalowi i jego aktualnej dyspozycji.Drużyna swojego stadionuPo wyeliminowaniu Juventusu Turyn przez FC Porto rozgorzała…
11-03-2021 09:14
autor: ŁJ

W niedzielę Chrobry po raz czwarty spotka się z Widzewem. Przed meczem na stadionie RTS-u przyglądamy się rywalowi i jego aktualnej dyspozycji.

Drużyna swojego stadionu

Po wyeliminowaniu Juventusu Turyn przez FC Porto rozgorzała dyskusja o sensowności reguły dotyczącej przewagi gola na wyjeździe. Mówi się, że te granice pomiędzy meczem u siebie a meczem na wyjeździe mocno się zatarły. Przykładowo, Chrobry przy Wita Stwosza zdobył 14 punktów w 10 występach, a poza Głogowem 12 w 9 spotkaniach. Jeśli jednak o kimś w Fortuna 1 Lidze powiedzieć, że jest zespołem swojego stadionu, to na pewno o Widzewie. Łodzianie we własnym mieście przegrali tylko raz. Jedynym rywalem potrafiącym tam wygrać jest ŁKS, który jednak zwyciężając w jesiennych derbach był w świetnej formie i w pierwszych siedmiu kolejkach wygrywał wszystko jak leci. Trzy drużyny w Łodzi zdołały zremisować (Zagłębie Sosnowiec, GKS Bełchatów, Radomiak Radom), a pięć przegrało (Stomil Olsztyn, Sandecja Nowy Sącz, Resovia Rzeszów, Arka Gdynia i Korona Kielce).

Inny mecz niż jesienią

We wrześniu Chrobry wygrał z Widzewem 3:0, ale wydaje się, że od tamtego momentu zespół RTS-u bardziej uporządkował swoją dyspozycję. Wtedy był jeszcze na świeżo po szczęśliwym awansie i porażce z Radomiakiem Radom 1:4 na ligową inaugurację. Teraz z tym samym Radomiakiem zremisował 1:1 przez większą część spotkania grając w dziesięciu. Przed tym remisem pokonał Koronę Kielce 2:0, a po nim zremisował z ŁKS-em 2:2 (w pewnym momencie mając dwubramkową przewagę) i z Odrą Opole 0:0 zdobywając jednak gola, który niesłusznie został nieuznany.

Urodzony w Głogowie zawodnik Widzewa

Po zimie w każdym z czterech spotkań na boisko wychodziła inna jedenastka, choć różnice nie są znaczne. Najlepszym strzelcem Widzewa z 6 golami jest Marcin Robak, ale akurat on tylko raz w tym roku znalazł się w wyjściowym składzie (w środę był poza kadrą z powodu kontuzji). W nim możemy spodziewać się m.in. Patryka Muchy (we wszystkich tegorocznych kolejkach na murawie od początku), o którym wspominamy z uwagi na jego miejsce urodzenia. Urodził się bowiem w Głogowie, choć nigdy tutaj nie grał. Jego ojcem jest były zawodnik grup młodzieżowych Chrobrego i od dłuższego czasu ponownie mieszkaniec Głogowa Tomasz, dla którego niedzielny pojedynek ma pewnie większą wagę.

Pechowa otoczka

Na trzy dotychczasowe pojedynki Chrobry-Widzew tylko jeden odbył się w warunkach, jakich życzyliby sobie kibice. Chodzi o ten pierwszy, z listopada 2014, kiedy to Pomarańczowo-Czarni przy pełnych trybunach wygrali 3:2. Rewanż odbył się już nie w Łodzi, a na małym obiekcie w Byczynie (1:1), pierwszy mecz tego sezonu w Głogowie (3:0 dla Chrobrego) został rozegrany z ograniczoną liczbą widzów, a gdy Chrobry ma wreszcie okazję zagościć w prawdziwym dla RTS-u miejscu, spotkanie dojdzie do skutku całkowicie bez kibiców.