Przed meczem z Wartą

W sobotę Chrobry na własnym stadionie podejmie lidera Fortuna 1 Ligi Wartę Poznań. Staramy się lepiej poznać rywala pomarańczowo-czarnych zastanawiając się dlaczego jeszcze kilka miesięcy wstecz bronił się przed spadkiem, a…
02-10-2019 07:31
autor: ŁJ

W sobotę Chrobry na własnym stadionie podejmie lidera Fortuna 1 Ligi Wartę Poznań. Staramy się lepiej poznać rywala pomarańczowo-czarnych zastanawiając się dlaczego jeszcze kilka miesięcy wstecz bronił się przed spadkiem, a dziś jest na samym czele.

O KLUBIE

Warta Poznań jest dwukrotnym mistrzem Polski (1927, 1947), ale wobec siły Lecha ciężko było jej w ostatnich latach przynajmniej w małym stopniu nawiązać do sukcesów sprzed lat. Klub balansował od pierwszej do trzeciej ligi i dochodziło w nim do finansowo-organizacyjnych zawirowań. W 2018 roku nowym właścicielem został Bartłomiej Farjaszewski, który przejął klub po medialnej rodzinie Pyżalskich. To właściciel firmy BF Promotion z Lubonia, który już na starcie stanął przed poważnymi zadaniami: utrzymaniem zespołu w Fortuna 1 Lidze i spłacie zobowiązań. Utrzymać się udało, teraz dodatkowo Warta jest liderem, a skoro ściąga do siebie Łukasza Trałkę, od strony finansowej też zdaje się być nieźle. Problemem jest za to stadion. Zespół domowe spotkania rozgrywa w Grodzisku Wielkopolskim. Ten w Poznaniu jest przebudowywany, w przyszłym roku doczeka się nowego oświetlenia, więc nawet pomimo gry poza swoim miastem Warcie z nowymi władzami na razie dużo wychodzi.

BILANS SPOTKAŃ

W maju w Głogowie padł remis 1:1. Najpierw bramkę zdobył Łukasz Zejdler, ale już w 90 minucie wyrównał były piłkarz głogowian Jakub Kiełb. Było to 16 spotkanie Chrobrego z Wartą. Sześć meczów kończyło się zwycięstwem pomarańczowo-czarnych, a cztery były z korzyścią dla Warty. W bramkach jest 20:18.

FORMA

O formie wiele mówi zajmowanie miejsce. Po dziewiątej kolejce Warta objęła pozycję lidera i mocno trzyma się tego do teraz. W tej dziewiątej gładko pokonała Odrę Opole 3:0 i od tamtego momentu pozostaje na zwycięskiej ścieżce, wygrywając też z Sandecją Nowy Sącz i ostatnio z Miedzią Legnica (dwukrotne 2:1). Trzeba przy tym pamiętać, że nie gra w Poznaniu tylko gościnnie w Grodzisku Wielkopolskim, lecz i tam czuje się jak u siebie (4 - 1 - 0). Nieco gorzej jest dalej od Grodziska, bo dwie odniesione porażki to efekt wyjazdów do Mielca i Grudziądza, tyle że było to kolejno w lipcu i sierpniu, a mamy przecież październik. Ponadto z dziesięcioma straconymi bramkami Warta stanowi drugą po Termalice najlepszą defensywę w lidze.

O KADRZE

Jak to jest, że w ubiegłym sezonie Warta prawie do końca walczyła o utrzymanie (taka sama liczba punktów na koniec, jak Chrobry - 39), a teraz po 1/3 sezonu jest na czele? Być może odpowiedź mamy w kadrze. To właśnie klub z Poznania stał się autorem najgłośniejszego transferu pozyskując Łukasza Trałkę, który w ostatnim spotkaniu zdobył swojego pierwszego gola. Gracjan Jaroch przyszedł z Bytovii Bytów i ma już cztery bramki, a Mateusz Kupczak, który dołączył z Bruk-Bet Termaliki Nieciecza dysponuje stuprocentową skutecznością w rzutach karnych (4/4 - włącznie z serią karnych w Pucharze Polski). Do klubu trafił też m.in. Mariusz Rybicki (w przeszłości Ekstraklasa z Widzewem Łódź), więc to transfery, które zdają się wnosić jakość.

Gdyby nie nowi zawodnicy, suma występów w najwyższej klasie innych wynosiłaby 41 (plus ewentualnie kilka kolejnych w przypadku odchodzących graczy). To o niczym nie musi świadczyć, ale 41 przed transferami, a obecne 591 to jest różnica i pokazuje kierunek, w którym tam poszli. Na razie się sprawdza.

KLUBOWE POWIĄZANIA

W Warcie niezmiennie od kilku lat gra Jakub Kiełb. W sezonie 2014/15 był w Chrobrym (7 / 1), później na chwilę zatrzymał się w rodzinnym Jarocinie i od połowy 2016 roku niezmiennie reprezentuje barwy poznańskiego klubu. W tym sezonie mocno trzyma swoją boczną pozycję, grając łącznie w jedenastu spotkaniach. Wszystkie w pełnym wymiarze, z jedną bramką. Jego ostatni występ przeciwko Chrobremu, z maja tego roku, zakończył bramką w 90 minucie, która ustaliła wtedy rezultat pojedynku na 1:1.

Poza Kiełbem, w Poznaniu jest też Serhiy Napolov. Obecny w Chrobrym w latach 2017-2018 pomocnik w tej edycji zaliczył cztery występy.