Piłkarze zrzekli się części wynagrodzeń Piłkarze Chrobrego Głogów zrzekli się części swoich wynagrodzeń. Po rozmowach wewnątrz klubu zdecydowali się na obniżki kontraktów sięgające do 40 procent miesięcznej umowy na czas przerwy w rozgrywkach oraz w przypadku… 07-04-2020 05:29 autor: ŁJ Piłkarze Chrobrego Głogów zrzekli się części swoich wynagrodzeń. Po rozmowach wewnątrz klubu zdecydowali się na obniżki kontraktów sięgające do 40 procent miesięcznej umowy na czas przerwy w rozgrywkach oraz w przypadku decyzji o przedwczesnym zakończeniu ligi. Dzięki tym działaniom i reakcji drużyny klubowi łatwiej będzie zachować płynność finansową w kolejnych niepewnych miesiącach.Stan zagrożenia epidemiologicznego ogłoszony w Polsce 13 marca przez Prezesa Rady Ministrów to trudny czas dla całej Polski, praktycznie wszystkich obszarów życia, w tym sportu. Uwagę na to zwrócił wypracowany przez kluby Fortuna 1 Ligi komunikat.- Ogłoszenie w kraju stanu epidemii przełożyło się na funkcjonowanie środowiska sportowego oraz klubów piłki nożnej. Brak możliwości organizowania meczów wiąże się z olbrzymimi stratami związanymi z potencjalnie utraconymi przychodami oraz wpływami, które obarczone są ryzykiem zwrotu. Są to w szczególności wpływy pochodzące od kibiców, sponsorów czy jednostek samorządu terytorialnego - czytamy w jego treści (zobacz całość).Chrobry Głogów S.A. pozbawiony jest wielu źródeł przychodu wynikających ze świadczenia usług związanych z miejską infrastrukturą sportową oraz komercyjną działalnością piłkarską. Dlatego klub zdecydował się na rozmowy z piłkarzami, by na podstawie rekomendacji Pierwszej Ligi Piłkarskiej wypracować nowe modele realizacji kontraktów. Piłkarze Chrobrego wyszli naprzeciw tej trudnej sytuacji i przez ostatnie dni zawierali stosowne porozumienia.- Najpierw kluby pierwszej ligi wypracowały swoje wspólne stanowisko w tej sprawie - powiedział dyrektor sportowy Chrobrego Głogów Zbigniew Prejs. - Po nim zaprosiliśmy do rozmów Radę Drużyny. Podczas spotkania z nią przedstawiliśmy sytuację klubu i ligi oraz konieczność szukania oszczędności. Nie ponosimy takich kosztów związanych z udziałem w rozgrywkach, ale też nie zarabiamy i trudno określić, ile taka sytuacja potrwa, więc plan oszczędnościowy zagwarantuje większy spokój. Piłkarze odnieśli się do tego ze zrozumieniem. Każdemu jednak daliśmy szansę podjęcia indywidualnych rozmów i takie przez kolejne dni się odbywały. Na ich podstawie wszyscy zawodnicy podpisali indywidualne porozumienia dając wyraz temu, że rozumieją trudne dla wszystkich okoliczności.Stanowisko zespołu w tej sprawie zajął kapitan Pomarańczowo-Czarnych Michał Michalec, w klubie będący od 2010 roku i tym samym najlepiej znający jego realia.- Uczestniczyliśmy w spotkaniu z prezesem i dyrektorem, podczas którego przedstawiono nam oszczędnościowe plany. Ważne było dla nas zapewnienie, że nikt w spółce, w klubie nie straci pracy z powodu tego przestoju. Obustronną inicjatywą były rozmowy indywidualne. Jako rada nie chcieliśmy decydować za wszystkich, bo sytuacja każdego z nas jest inna. Finalnie wszyscy z nas podpisali porozumienia. W tej sytuacji to oczywiste, bo dobro klubu i wszystkich będących w nim ludzi wpływa na każdego z nas. Nie można pozwolić na jego i ich kłopoty.