Zmiennicy dają zwycięstwo!

Opole zdobyte w tym roku po raz drugi i po raz drugi bramkami w ostatnim kwadransie. Chrobry wygrał z Odrą po trafieniach wchodzących z ławki Piotra Janczukowicza i Kelechukwu Ibe-Tortiego.
29-11-2025 09:23
autor: ŁJ

Pierwsza połowa była dość wyrównana i nawet w groźnych sytuacjach tak było. W przypadku Chrobrego bardzo szkoda niezwykle efektownej akcji z 15. minuty. Po wrzutce w pole karne Szymon Lewkot odegrał piłkę klatką do Szymona Bartlewicza, który z woleja posłał ją już minimalnie nad poprzeczką. Gol z tego popisu nie padł, ale Chrobry potwierdził, że niezmiennie zachwyca dyspozycją.
Gospodarze odpowiedzieli w końcówce. Na chwilę przed zejściem do szatni futbolówkę otrzymał ruszający do przodu Szymon Kobusiński, ale wobec jego strzału świetnie w bramce zachował się Dawid Arndt.
Po pierwszej połowie wynik bez zmian – 0:0.

W drugiej odsłonie gospodarze zaczęli potwierdzać, że na swoim nowym stadionie, na którym w lidze przegrali tylko raz, czują się dobrze. Dawid Arndt musiał zachowywać pełną koncentrację i nie zawodził w sytuacjach, po których opolanie mogli prowadzić. W 67. Minucie Tomas Prikryl huknął z dystansu – Arndt odbił, poprawił to mocno Joshua Pérez – znów Arndt.

W drugiej odsłonie gospodarze zaczęli potwierdzać, że na swoim nowym stadionie, na którym w lidze przegrali tylko raz, czują się dobrze. Dawid Arndt musiał zachowywać pełną koncentrację i nie zawodził w sytuacjach, po których opolanie mogli prowadzić. W 67. Minucie Tomas Prikryl huknął z dystansu – Arndt odbił, poprawił to mocno Joshua Pérez – znów Arndt.

W 74. minucie Prikryl trafił w boczną siatkę i kiedy wydawało się, że po tych atakach będzie ciężko, Chrobry w jednej akcji potwierdził swoją jakość. W 77. minucie Paweł Tupaj świetnie wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Piotra Janczukowicza, który pewnie zamienił to podanie na gola. Decydujące okazały się więc ruchy z ławki, bo trenera Becella zarówno asystenta, jak i strzelca wprowadzili do gry w trakcie drugiej części. Zresztą, obu w jednej zmianie, w 65. minucie.

Ten instynkt w przypadku zmian potwierdził się w końcówce. W 88. minucie prowadzenie Pomarańczowo-Czarnych podwyższył bowiem kolejny wchodzący z ławki – Kelechukwu Ibe-Torti, któremu piłkę oddał mocno o nią walczący w szesnastce Robert Mandrysz.

 

W tym roku jeszcze jeden mecz – w niedzielę 7 grudnia Chrobry zmierzy się na wyjeździe z Polonią Bytom i tym występem zakończy okres, który bez względu na wynik i tak będzie świetnym dla klubu.

 

fot. 400mm.pl